środa, 5 lipca 2017

AVALON ORGANICS

Zrobiłam wiosenne porządki w starych postach, ETYKIETACH oraz na MOJEJ LIŚCIE (VEGAŃSKIEJ); poczyniłam naprawdę sporo edycji, ponieważ duuuużo nieprawdziwych informacji w zakamarkach tam siedziało. Aż mi wstyd, że takie chaszcze tu zapuściłam <chlast>. To nie moja bardzo wielka wina - to czas tak szybko leci i nie nadążałam za zmianami w testowanym na zwierzętach świecie.

Jak zaczynałam blogowanie to słałam maile z groźbami i prośbami do firm z zapytaniem jak tam u nich z testowaniem. Przy sprzyjających wiatrach 2/10 moich maili dostało odpowiedź. WOW! Totalna olewka klienta. Zniechęciło mnie to. Niech się teraz młodsze dziewczyny tym zajmują. Ja po prostu przekazuje informacje (sprawdzone przez innych) dalej :)

Od 3 lat siedzę w Szkocji i po prostu nie mam dostępu do polskich szaf z kosmetykami, chemii gospodarczej, Rossmanna, więc nawet nie interesowałam się tym, że Bielenda, Eveline, Wibo, Inglot czy Delia już nie powinny gościć na tym blogu, bo po prostu ich nie kupuję. Kilka lat temu uczepiłam się kilku sprawdzonych (wtedy) informacji i nie docierało do mnie, że perę firm zostało wykupionych przez koncerny (Urban Decay) albo wlazło na rynek chiński (Bell). Bida z nędzą i nie ma pieniędzy... Szkoda, że tak się dzieje.

Pod koniec zakładki MOJA LISTA (VEGAŃSKA) znajdziecie spis innych blogów CF oraz V. Nie opieram się jedynie na Logical Harmony - to amerykańska blogerka i nie ma pojęcia za bardzo o naszych rodzimych, EU kosmetykach, więc zaglądam też na bardziej lokalne strony.

*

Na moją listę zawitało natomiast radośnie kilka innych firm i oto jedna z nich: szampon dodający objętości z rozmarynem Avalon Organics.

Uwielbiam ten produkt! Płyn jest gęsty i wydajny, nie rozlewa się po całym brodziku podczas prysznica. Włosy mam gładziutkie, rozsypują się jak w reklamie, szampon sam w sobie nie zawiera syfu petrochemicznego. Pieni się mocno, dobry do usuwania oleju z włosów - najpierw niewielką ilością płynu myję skalp, zmywam (przy okazji piana spłucze olej z końcówek) i potem jeszcze raz niewielką ilością domywam włosy od karku w dół. 

Fantastyczna, ciemnozielona, prawie czarna, unisexowa, plastikowa (szkoda, że nie szklana) butelka i zapach ziół! Mmmm, zdecydowanie dla mnie. Kupię ponownie, ale wersję cytrynową tym razem. 


---------------------------------
QUEEN INVISIBLE MAN

2 komentarze:

  1. No niestety, firmy CF zmieniają się jak w kalejdoskopie. Czasami ciężko się w tym wszystkim odnaleźć. Pół biedy kiedy duże marki po prostu zostają wykupione przez koncern, ale najgorsze są te rodzime, które nie chcą się przyznać, że próbują wejść na rynek chiński. Niestety z odpisywaniem też różnie bywa. Szczególnie kiedy zaczynają się gorące pytania ;)
    Z Avalon Oragnics nie miałam jeszcze żadnego kosmetyku, a ten szampon wydaje się być idealny do moich włosów. Muszę go dorzucić do wish listy na iHerb.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest naprawdę bombowy! Polecam i nie zważajcie na cenę.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...