czwartek, 15 marca 2012

Pocztówki z całego świata

Siedzę sama w swojej dziupli i mam straszną ochotę napisać posta. Straszną!

Konwersowałam sobie z Jagodą i nasunęła mi ciekawy sposób na jeszcze jedno połączenie się z odległymi światami (tak jakbyście czuli niedosyt posiadając konto na facebook, pinspire i naszej klasie). Istnieje mianowicie strona www.postcrossing.com która polega na tym, aby wybrać sobie osoby do których napiszemy kartkę z naszego pięknego miejsca zamieszkania, jakie by ono nie było i ta osoba zobligowana jest do tego samego, tylko, że w drugą stronę. W ten sposób staniemy się posiadaczami kartek np z Madagaskaru bądź Wysp Dziewiczych (jeśli wybierzemy sobie osoby z tych państw na nasz cel). Na stronę trzeba się oczywiście zalogować.

Kochani. Uwielbiam tego bloga! A ponieważ jestem tu tyranem i narzucam się Wam moim sposobem postępowania i myślenia ufam, iż nie będziecie źli jeśli odbiegnę niekiedy od tematyki cfuelty-free. Bo taki mam wiosenny kaprys.

Przyznam się Wam, że blog spowodował u mnie drastyczne zmiany w moim życiu. Nigdy nie podejrzewałam, że stanę się wegetarianką. Pałętając się po blogu Mad Tea Party (obecnie Blimsien.pl) nadziałam się na post o tatuażach i zrobiłam sobie jeden (nie żebym BB zazdrościła, raczej mnie pozytywnie w tym kierunku nakręciła). Z kolei Antropologia Dnia Powszedniego dała mi motywację, żeby ruszyć moje rosnące dupsko i wrócić do ćwiczenia jogi. Patrząc na to wszystko co robię ze sobą za rok będę ubierać się w hinduskie szmatki, palić kadzidełka i brać czynny udział w kolorowych paradach . . . Jakaś relacja się wtedy pojawi.


pinterest.com

3 komentarze:

  1. Ha ha, ja oszałam ostatnio na pukncie noszenia turbanu. Zimno było, mrozy 30 stopni a chusta gruba to się omotałam, a że miasto małe to od razu palcami wytykali..ubaw niesamowity, zastanawiam się czy fascynacja takim nakryciem głowy nie rzuci mi się na reszte.

    A blog, Twój - rób co chcesz ;-)

    Tatuaż pokażesz?

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. kochana, bo zawsze do przodu trzeba iść a nie stać w miejscu i niepewenie się rozglądać ;))

    szerokiej drogi!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania - kiedyś szłam przez miasto i zaczął deszcz siepać. Miałam szal więc zakręciłam go na głowie i wokół szyi, żeby nie zmoknąć - istna muzułmanka. Gapili się jakbym terrorystką była :/
    Tatuaż pokaże jak Tomek ze studia w którym go robiłam zrobi fotkę. NA razie jeszcze go smaruję, trochę skóra jeszcze schodzi. Strasznie dumna z niego jestem i to nie będzie koniec "inkowania".

    byazi - sie wie Maleńka! :*

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...