niedziela, 1 stycznia 2012

BLOGosławię Nowemu Rockowi!

W styczniu mija rok od założenia bloga. Postanowiłam zrobić małe podsumowanie. Co mnie kręciło i co podniecało przez ostatnie 12 miesięcy:

1. Jeśli chodzi o kosmetyczne sprawy to w nocy, o północy potrafiłabym wyrecytować co było hitem: pasta do zębów Himalaya Herbals, krem do ust Carmex, krem dla dzieci Hipp, perfumy Angel Muglera, błyszczyk Nyx, peeling Ziaja Sopot SPA - wszystkie te rzeczy zabrałam do Holandii, były najczęściej eksploatowane.

2. Książki japońskiego pisarza o nazwisku Murakami. Nie jestem pewna czy uwiódł mnie w 2011 czy jeszcze wcześniej... Nevermind. Chłopak mnie naprawdę pochłonął, sprawił, że się o mało nie utopiłam w jego powieściach. Na pierwszy ogień polecam "Norwegian Wood". Potem przeczytajcie "Po zmierzchu" i jeżeli Was oczaruje sięgnijcie po "Ptaka nakręcacza" bo tu zaczyna się psychologiczna jazda ;) Pisarz jest maratończykiem. Podczas treningu zawsze ma przy sobie notes i podobno podczas tego typu wysiłku przychodzą mu do głowy najlepsze pomysły na powieści^^

3. Wegetarianizm. Albo raczej próba zmiany diety z mięsnej na mniej mięsną. Naprawdę wspaniale się czułam w drugim półroczu 2011 kiedy to jadłam bardzo mało mięsa, organizm pracował wyśmienicie, zero zaparć czy złego samopoczucia - przyszło ono wraz z Bożym Narodzeniem kiedy to zagryzało się kiełbasą kielonka jednego z drugim i potem trzecim... Przejście na wegetarianizm jest moim postanowieniem noworocznym numer 1. Wspaniała dieta!

4. Piwo Jagiełło - chlałam je najczęściej, zwłaszcza odkąd otowrzono sklep z piwami regionalnymi niedaleko mojego domu. Kobiety lubią, mężczyźni tolerują. TUTUTU o nim poczytacie.

5. Głos Ben'a Burnley'a z zespołu Breaking Benjamin. Miałam nieustającą jazdę przez - dosłownie - pół roku. Nie wiem co się stało, ale nie słuchałam niczego innego! Ostatni raz taki obłęd miał miejsce parę lat temu gdy odkryłam zespół Therion. Skosztujcie, może też odlecicie przy "Diary of Jane".

6. Anime Nodame Cantabile. Jestem fanką azjatyckich klimatów. Nodame to historia dwóch muzycznie utalentowanych jednostek: Ona jest nieoszlifowanym diamentem, o lekko debilnym charakterze, On bogatym, rozpieszczonym i genialnym pianistą. Serial to opowieść o miłości do muzyki klasycznej. Oczywiście z happy endem. Posłuchajcie sobie Rachmaninova.

7. Kosmetyki cruelty-free. Pierwszy raz ten napis zobaczyłam na błyszczyku Nyx, który dostałam od Ewy, która go nie używała, a kosmetyk wygrała w konkursie plastycznym u blogerki, której adresu tu nie podam, ponieważ 90% tego co pokazuje na swojej stronie ja nie kupuję. Potem nie pamiętam co było, ale wstrząsnęło mną na tyle, że założyłam bloga o tematyce nie testowane na zwierzętach.

Życzę Wam, żebyście w nowym Roku zostali czymś naprawdę i dogłębnie poruszeni, na tyle, że spojrzycie inaczej na swoje życie i starali się je zmienić, jeśli mieliście ku temu powody. Nie bądźcie jak woda w muszli klozetowej, która na chwilę się wzburzy i po chwili uspokoi. Zbuntujcie się przeciw czemuś! Bądźcie zimni albo gorący! Wszystko Wam wolno, pamiętajcie, że nie wszystko przynosi korzyści.

Pozdrawiam,

odświeżony po prysznicu Sorbet


PINTEREST


10 komentarzy:

  1. ja sie z piwem nie lubie, ale rozejrze sie za tym J :)
    cudnego nowego roku!

    OdpowiedzUsuń
  2. Polecam książkę Marii Grodeckiej ,,Wegetarianizm Zmierzch świadomości łowcy''
    Najlepsza książka o tematyce wegetariańskiej(i nie tylko) jaką w życiu czytałam, a czytam bardzo dużo.
    Ola
    http://www.wegestudio.pl/Wegetarianizm_Zmierzch_Swiadomosci_Lowcy-1.html

    OdpowiedzUsuń
  3. również zapraszam na przejście na zieloną stronę mocy :D wegetarianizm i weganizm to naprawdę wspaniała rzecz :) i dla zwierząt i dla ludzi

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się koniecznie zabrać za Murakamiego! :)
    Dziękuję Ci bardzo za otagowanie, niestety już raczej za późno na moje świąteczne wynurzenia..;)

    Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Polecajcie mi książki, bo uwielbiam czytać! Natalia - Murakami niekoniecznie może się podobać, ja szukałam tego typu beletrystykę latami:)
    Pralka - u mnie sprawa wegetarianizmu to kwestia czasu - przekonywać mnie nie trzeba. Problem w tym, że ... nienawidzę gotować, grrr!
    Dziękuję za komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też w 2011 przeszłam na kosmetyki Cruelty Free :) Murakamiego nie czytałam i póki co nie zanosi się by się za niego zabrała...
    Za anime się zabiorę w najbliższym wolnym czasie... Ale podobne już oglądałam, ale już zapomniałam tytułu... Było o szkole, która była podzielona na normalnych uczniów i uczniów którzy grali na instrumentach. Zwykła dziewczyna spotyka skrzata/elfa i dostaje magiczne skrzypce. Nawet ciekawe, ale dla samej Ave Maria na skrzypcach warto obejrzeć.
    Ja z swojej diety już wyeliminowałam ryby... Nie wiem czy mi się z uda z mięsem...

    OdpowiedzUsuń
  7. czytaj blogi wegańskie/wegetariańskie, ja czasami znajduję tak banalne przepisy, że gotowanie trwa sekundę, bo sama muszę mieć natchnienie, żeby gotować, a najczęściej potem marudzę, jaka ja biedna i styrana po tym jestem ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam:)
    Polecam te wykłady
    http://www.youtube.com/watch?v=t3DPCQjlanM&feature=player_embedded

    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=D7b2b6H-raQ

    po ich obejrzeniu wszystko się zmienia, pozdrawiam Tomasz

    OdpowiedzUsuń
  9. http://wedrowkapozdrowie.blogspot.com/2011/01/ziemianie-jacy-jestesmy.html

    Może już znasz, a jeśli nie to na pewno się przyda, pozdrawiam")

    OdpowiedzUsuń
  10. Piwo Jagiełło produkowane jest 3 km od mojego domu :) Anonim od trylogii Quatsi :).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...