KIM JESTEM

*
Dokąd ten blog zmierza i o co mi chodzi? 

Blog oraz treść w nim zawarta powstała pod wpływem filmiku jutuberki nieesia25 
o kosmetykach nie testowanych na zwierzętach, który już w sieci nie bytuje.
Zagłębiłam się wtedy w temat i oto tu jestem: 

ja, Sorbet, lat 33.

Obecnie mieszkam i pracuję jako asystentka stomatologiczna w Szkocji, jestem filozofem z racji posiadanego papierka, dawno, dawno temu uczęszczałam do rzeszowskiego liceum plastycznego. Jestem wiecznie niezdecydowana, zmienna i na swój sposób oryginalna.
Uwielbiam być za granicą, kilka miast i krajów udało mi się zwiedzić - w każdym staram się odnaleźć miejsca przyjazne człowiekowi takiemu jak ja, czyli stosunkowo młodej wegetariance mającej parcie na weganizm. Staram się kupować lokalnie to znaczy: jeśli jestem na terenie Polski kupuję polskie produkty, jeśli w Wielkiej Brytanii - brytyjskie. Wychodzi taniej.

Nie mogę nazywać siebie 100-procentową weganką - nie kupuję skórzanych torebek, moje kosmetyki są często wegańskie, ale czasem zjem ser na pizzy, albo jajko, gdy jestem w gościach, którzy jedzą mięso i nie mają w szafce oleju kokosowego oraz tofu w lodówce.
Nie mam wielu znajomych wegan ani wegetarian, a jestem zbyt duża na to, aby mięsożernym przyjaciołom i chłopakowi wytykać co mają na talerzu.
Żyj i daj żyć. 

Jestem lekkim przypadkiem ekoświra - przekręcając kluczyk w aucie wyobrażam sobie spaliny unoszące się nad głowami dzieci z przedszkola po drugiej stronie ulicy, a nie posegregowany plastik jak rozkłada się bazylion lat na trawniku. Nie kupuję w sieciówkach - wolę szmateksy.

Blog miał być u zarania swoich dziejów tylko i wyłącznie o kosmetykach, ale nie samym makijażem kobieta żyje - piszę ogólnie o książkach, filmach dokumentalnych, o tym, że zdjęcie kotka mnie wzruszyło. Co dalej? Jeśli wszyscy ludzie na świecie staną się weganami to usunę bloga. 

Poszukuję, testuję, rozważam za i przeciw. Jak mawiała moja wychowawczyni: nie jestem alfonsem i omegą. Myślę, że wszystko osiągnąć można małymi kroczkami i każdy gest się liczy. Nawet to, że przeczytałeś to do końca i zainteresujesz się na co z tym wszystkim dalej zrobić.




2 komentarze:

  1. Ania, czemu dopiero teraz się przyznajesz, że chodziłaś do plastyka? :) Witaj w klubie :D

    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...