sobota, 4 lutego 2017

ZMIANY ZMIANY

Przygotowywałam się do opuszczenia Szkocji na dobre, nawet stosowny post się krystalizował, ale pewna miła niespodzinka zatrzyma mnie tu na jeszcze kilkanaście miesięcy - jestem w 11 tygodniu ciąży!



Nigdy nie widziałam się w roli mamy, a takie moje myślenie było spowodowane brakiem stałego związku i niepoważnym podejściem do życia. Zawsze też uważałam, że jeszcze mam czas, a odpowiedni facet kiedyśtam się sam znajdzie.

Związek się utworzył, mieszkanie zostało wynajęte no i będę mamą w sierpniu :) Oczywiście teraz blog będzie często podchodził pod katalog ,mamusiowy', ale nie będę Was zamęczać codziennymi vlogami z wizyt u ginekologa (a raczej położnej, ponieważ to ona monitoruje przebieg wydarzeń).

Ciążę przejdę na wegetarianiźmie, powód jest prozaiczny: ciągnie mnie do jajek. O dziwo nie mam ochoty na ser. Mleka krowiego/koziego nie pijam od dawna, ale jak patrzę na jogurt Jogobella jabłko z cynamonem to mi ślinka cieknie... Jestem prawie cały czas głodna, a jeśli dopadnę sok pomarańczowy to mam ochotę cały karton na raz wypić.

Czuję się świetnie! Grudzień był dziwny, miałam trudności z przełknięciem śniadania i potem był problem z umyciem zębów (robiłam to później w pracy, bo w domu naprawdę było ciężko), ale to już minęło. Niedługo muszę zrobić skan płodu i badanie krwi. W sumie to opiszę Wam jak macierzyństwo przebiega w Szkocji, bo może kogoś to zaciekawi?

Do rychłego zaczytania i życzcie nam powodzenia! <3

--------------------------
monster ending theme

7 komentarzy:

  1. Gratuluję i trzymam kciuki za pomyślne rozwiązanie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje,niech Wam sie wiedzie dobrze. Zostalam blogową ciocia:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę powodzenia i pięknych chwil w tym wyjątkowym czasie :) Uwierz mi maluszek w brzuszku potrafi się dopomnieć o to czego mu potrzeba - zachcianki dopiero się zaczną :D Ja pod koniec ciąży jadłam po 5 bananów dziennie hihi

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję Dziewczyny! Nie sądziłam, że ta wiadomość tak mnie ucieszy. Podejrzewałam od grudnia, ale jak faktycznie zobaczyłam płodek to dotarło do mnie, że to już To. Fajnie być w ciąży - wszyscy dbają o mnie i cieszą się jakby sami byli przy nadziei. Dziękuję jeszcze ra i pozdrawiam :) Zaraz pozaglądam na Wasze blogi (Ania zaprosisz mnie na swojego?)

    OdpowiedzUsuń
  5. Sorbecie kilka dni temu udostępniłam bloga dla Wszystkich :-) mozesz znow czytać,ale niestety nie mogę odzyskać zdjęć :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nope: w pracowni elfa jest otwarty tylko dla zaproszonych czytelników - taki link mi pokazuje :(

      Usuń
    2. pracownie zamknielam calkowicie,a cudowne diety powinno sie dac czytać.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...