sobota, 17 grudnia 2016

EKO SPRZĄTANIE DOMU NA ŚWIĘTA

Sprzątanie w moim rodzinnym domu szło pełną parą na dzień przed Wigilią, ale ja wolę na własnym gruncie robić to w ratach i nie na raz, więc zaczynam już teraz. Przede wszystkim nie mam niczego do skrobania czy zdzierania (kuchenka lub wnętrze mikrofali), ponieważ jeśli się poplami to od razu ścieram, nie czekam do grudnia, żeby z tym walczyć. Jakież to proste!

Lubię sprzątać, ale nie cierpię zapachu chemikaliów tak więc od dłuższego już czasu inwestuję w mniej inwazyjne produkty. Często jest to po prostu woda, płyn do naczyń oraz gąbka lub stara ścierka: myję tym meble, kurz, blat w kuchni etc. Cytrynę wolę jednak w herbacie - nie używam jej do czyszczenia wcale. Moim numerem jeden jeśli o konserwację powierzchni płaskich jest OCET!

OCET jest po prostu genialny! Mieszam go z gorącą wodą i przecieram lodówkę, blat oraz kafelki. Wlewam trochę do muszli klozetowej i zostawiam na noc, albo jeśli wyjeżdżamy na kilka dni. To samo robię z wlewami w umywalkach - zabija zapaszek (inną dobrą metodą jest przelewanie tych miejsc wrzątkiem co parę dni). Wlałam też troszkę octu do pojemnika na szczotkę do klopa, żeby nie produkowały się tam bakterie. Ogólnie używam octu do miejsc gdzie wzrok nie sięga np kuweta kota. Umyłam nim lustro w łazience i ...zostawił jednak smugi, które tarłam papierem toaletowym dosyć długo (ręczników papierowych nie kupuję, zamiast nich używam ścierek materiałowych, takich kuchennych)

SODA OCZYSZCZONA jednak mnie zawiodła, nie lubię tym czyścić. Próbowałam nią wyszorować kibelek, prysznic oraz umywalkę w łazience, ale to nie to. Wsypałam ją razem z octem do szufladki pralki i odpaliłam cykl bez ciuchów, ale soda osiadła w zakamarkach i zostawiła biały pył na ciuchach podczas kolejnego prania <no comment> Zamiast sody wolę jednak gotowca i tu mam w zanadrzu i polecam firmę Ecover. Zapachem nie grzeszy, ale jest bezpieczny. Nie jest zbyt silny - trudno nim było umyć wannę z mydlanego osadu.
Tej samej firmy mam ogromną butelkę płynu do naczyń, który bardzo lubię i używam nie tylko do mycia naczyń.



TRIK ZAPACHOWY - zimą, gdy kaloryfery Wam grzeją psiknijcie perfumy dwa razy na grzejnik - zapach pod wpływem ciepła rozniesie się jak szalony po pomieszczeniu. Z kolei ładny zapach w łazience zapewni kilka kropelek olejku eterycznego wylanego na papier toaletowy: będzie się rozkręcał przy każdorazowym skorzystaniu.
--------------------------
faun diese kalte nacht

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...