sobota, 2 maja 2015

Atlas chmur

Obejrzalam Cloud atlas - ten dziwny film ponad rok temu i pomyślałam, że znajdzie się dla niego post na tym blogu.

Film jest gigantyczny. Gdy mówię w ten sposób mam na myśli wielowątek, multum plotów i zakrętasów, które zamęciły mi w głowie. Nie pamiętam jaki film spowodował u mnie takie skupienie mózgu. Zrobiła mi się nawet zmarcha między brwiami.

Nie lubię tego filmu. Jest za długi, pokręcony, nie trzyma się to wszystko razem, nie lubię gry aktorów. Jest tu dużo zbędnych momentów, nie mam ochoty do tego wracać. Kojarzy mi się z dziełem Husserla albo Kanta (filozofia bardzo twarda) - podczas lektury dostawałam zatoru.

Pisze o fiomie dlatego, że porusza temat jedzenia mięsa i jego produkcji (to co robią z kelnerkami). Zakończenie mnie innymi słowy zwaliło z nóg... Bardzo lubię też motywy poruszania się w czasie i przestrzeni, w to że wracamy na Ziemię w innym wcieleniu; ten moment deja vu. Jedna z fajniejszych dla mnie scen to ta, gdzie H. Berry w latach 60-tych siedzi w tym sklepie z płytami i gada ze sprzedawcą na temat muzyki, która leci w tle:
- I know I know it... - (gdzieś to już słyszałam :D)
No i kocham T. Hanksa. Ten aktor jest większy niż niejedna scena filmowa. Zawsze chętnie na niego paczam, uwielbiam bohaterów przez niego kreowanych.

Film jest na podstawie książki, po którą chętnie sięgnę :)


IMDb

-----------------

Indila + Tourner dans le vide

1 komentarz:

  1. to fakt, że ten film jest pokręcony i trwa...o jezu, prawie 3 godziny chyba, oglądałam go wieczornym seansem i pod koniec mało już nie zasnęłam ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...