piątek, 2 stycznia 2015

TAG: Czas dla siebie

Co lubisz oglądać /czytać w czasie dla sie?
Bardzo się wkręcam, gdy ktoś mi poleci jakiś fim/ serial/ książkę. Jakiś czas temu oddałam się serialowi Gra o tron, teraz oglądam anime Bleach, w planach niedaleko-przyszłych będzie to American Horror Story. I pokochałam film Hotel Budapest :D - czegoś takiego trzeba mi było. A z muzy to Haggard.

Co ubierasz /nosisz w tym czasie?
Stare, znoszone ciuchy, coś co szkoda mi jeszcze wyrzucić, ale jest już zbyt powyciągane, żeby wyjść w tym do ludzi. Nigdy nie kupiłam jakiegoś dresu czy koszulki w celu noszenia tego po domu. Never! Kiedyś nosiłam po domu stare jeansy, które miały dziurę w kroku.
...patrzę teraz na szmaty w jakich siedzę i piszę odpowiedzi na owe pytania i trochę mi siebie żal, ale skoro wiem, że dziś imprezy w domu raczej nie będzie to po co mam ryzykować poplamienie fajnej koszulki np podczas keczapowania kanapki? Oto jest pytanie.

Jakie są Twoje produkty urodowe których wtedy używasz?
Maseczka do twarzy Babuszka Agafia mi cerę podrażniła - szczypie, a potem cera jest czerwona przez kilka godzin. To moje najnowsze doświadczenie maseczkowe, którego nigdy wcześniej nie zaznałam w czasie wolnym. Olej we włosach idzie w ruch, ale ostatnio lubię nałożyć sobie grubo odżywkę na całe pióra, a potem solidnie ją umyć. Dla mnie czas wolny to sobota i wtedy piję fusiastą kawę, czyli następuje idealny moment na ostrą jazdę z peelingiem.

Obecny ulubiony lakier do paz to:
Jakikolwiek China Glaze. Oh kocham tą firmę. Nie mam ich dużo. Super kolorki i zawsze coś dla siebie wypatrzę w sklepie stacjonarnym Sally. Ale mam silną wolę! Postanowiłam kupić nowy lakier, gdy wykończę stary (metoda zapoczątkowana przez głównego bohatera powieści Zeszyty don Rigoberta, a nie jakąś minimalistkę).

Co jesz i pijesz? 
Piję piwo. Bardzo posmakował mi Desperados.
Jem to czego sobie odmawiam w normalny dzień - chipsy solone. Na Wyspach można kupić ogromną pakę chipsów, w której są mini paczuchy - pochłaniam je wolniej niż standardową rozmiarowo torbę.

Obecnie ulubiona świeczka.
Yankee Candle Blisfull Autumn. Firma strasznie droga, ale jeśli jakiś zapach Was tak na serio oczaruje to warto zainwestować w duży słoik, bo pachnie obłędnie w całym mieszkaniu, długo się wypala - ze dwie błogosławione jesienie na pewno. Mam ochotę na świeczki sojowe, ale podobnie jak w przypadku lakierów - kupię jak jakąś wypalę.

Czy masz czas dla siebie na zewnątrz?
Pewnie! W pracy mam prawie 2-godzinny lunch, przez który mam stracony cały dzień - niczego nie załatwię, nie pójdę do banku, nie zrobię zakupów, bo sklepy otwarte są do 18 (moje miejsce pracy jest daleko od centrum Edynburga). W czasie lunchu czytam książkę, piję herbatkę przyniesioną z domu. Jeśli jest ciepło to idę na spacer do pobliskiego parku, rozmważam bieganie w lecie.

Czy poszłabyś do kina sama?
Raczej nie i nawet nie rozaważam takiej opcji. Lubię po seansie dyskutować o filmie, podzielić się wrażeniami przy piwie (i fajce, haha - żartuję!). Do kina chodzę na gigantyczne filmy, robione z pompą i rozmachem i organizuję się wtedy ze znajomymi na wspólny wypad. Tzn tak robiłam w Polsce.

Jaki jest Twój ulu sklep internetowy?
Odpowie moja siostra, bo jest maniakiem: ebay. Ostatnio kupiła tam opkowanka na kosmetyki do podróży. Osobiście mam ochotę poszperać w sklepie koreańskim Gmarket.

Cokolwiek do dodania?
W czasie wolnym oddaję się swojemu hobby - scrapbookowi. Po liceum plast zostało mi dużo papierów, farb, pędzli, tektur. Nie pozbyłam się tego. Zagracały mi przez lata szuflady aż wkońcu znalazłam dla nich ujscie. Scrapbook to album na zdjęcia zrobiony ze skrapów, czyli wszelkiej maści papierków, pudełek, kopert, ogólnie - pozostałości po czymś. Przeważnie do zrobienia takiego albumu skraperki kupują potrzebne materiały. Ja ograniczam się jak mogę to mojej szuflady, z której wysypują się sznureczki, ścinki, wstążki, rolki po papierze toaletowym, śrubki czy inne frędzle. Akurat jestem w trakcie przygotowywania małego albumiku w stylu steampunk. Coś jak u mojej ulubionej skraperki --> Butterbeescrap

Przekazuję dalej:

Amanita
PsychoCook
Emnilda


12 komentarzy:

  1. Ja w wolnym czasie najbardziej lubię czytać książki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja też, ale to przecież oczywiste :) od ponad miesiąca męczę Girl wit a pearl earring, coś nam kiepsko idzie. Sięgnę też wkońcu po grę o tron - kolega udostępni mi swój egzeplarz.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. ja też targam miziaki za uszkami :3

      Usuń
  3. rok, dwa? już mnie tu nie było.. a tak wiele sie u Ciebie pozmieniało.
    Edynburg powiadasz..? za dzieciaka bardzo chciałam wyjechać do Szkocji :) w sumie, teraz bardziej myśle o tym by zawitać na wyspy. u mnie w mieścinie i w pobliżu krucho z pracą i myślałam właśnie, żeby wyjechać i zarobić sobie na studia. albo i zostać.. czytałam u Ciebie na blogu, że prace szybko znalazłaś. szukałaś przez internet czy osobiście?
    i jeszcze jedno pytanko.. trudno tam znaleźć mieszkanie? i ponownie: internet czy osobiście? może polecisz jakieś stronki internetowe?

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podaj mi swojego maila (na Twoich blogach nie ma adresu chyba...) to tam Ci napiszę, bo tu nie miejsce na takie rzeczy :)

      Usuń
    2. to ja mam blogi? myślałam, że już dawno usunięte haha :D

      anna.krakowczyk@vp.pl - dziękuje, za chęć pomocy i wyjaśnienia wszystkiego ! :)

      Usuń
  4. Zdziwiłaś mnie tym dwugodzinnym lunchem w trakcie pracy. Dla mnie nie do końca fajna opcja, bo niby masz wolne, ale głową i tak jeszcze jesteś w pracy.
    Gra o tron to mój najukochańszy serial i nie mogę się doczekać kolejnego sezonu! Jak lubisz taki trochę sarakstyczny humor, to polecam też Orange is the new black. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o dzięx za cynk - nie słyszałam o tym serialu. Oglądałam też Penny dreadful - spodoba Ci się na pewno.
      Ten lunch jest do bani - jakby gabinet był gdzieś w centrum to możnaby na szmaty iść albo coś. Koleżanka do domu autkiem pomyka, bo mieszka niedaleko, ale jakbym tak robiła to by mnie wołami znowu nie wyciągnęli do pracy.

      Usuń
  5. Dla poprawy nastroju polecam seriale : Teoria Wielkiego Podrywu i Hoży doktorzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam oba :) Teorii jestem wielką fanką, how i met your mother jest takie se. Z komediowych bardzo lubię o policjantach: Brooklyn nine-nine. Podobne do Horych doktoruf :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...