niedziela, 12 października 2014

...

Cześć!

Co u Was słychać, Piecuchy?

Odkąd jestem na weganizmie przeważnie bywam głodna, ale jednocześnie czuję że mogę osiągnąć Wszystko. Mam wrażenie, że czeka mnie jeszcze coś niebywałego. Że mogę nakręcić film który dostanie oscara, pędzący pociąg mogę przyjąć na klatę, albo nauczyć się Pana Tadeusza na pamięć. Ale na pewno nie pobiegnę w maratonie. O rany - jestem antysportowa. Nienawidzę biegać. To jest nuuudne - myslalam na poczatku.

Dalej tak jest - nie lubię sportu. I lubie jednocześnie. Czasem mam przebłyski aktywnie spędzonego czasu. Ale to raz na miesiąc. W piątek po pracy padałam na paszczkę, a jednak wbiłam się w ,kostium' i pomimo ziąbu ruszyłam truchcikiem dookoła bloku :) Zawsze coś.

Nareszcie nadeszła wyczekiwana przeze mnie jesień. Jestem piecuchem, uwielbiam jak jest zimno, bo mam wtedy cudowny pretekst do zostania w domu zamiast wychodzenia:
- Chcesz mnie na kawę w ten ziąb wyciągnąć? Oszalałaś Kochaniutka??

Chyba lubię okołozimowy okres ponieważ nigdy nie choruję. Może i wyglądam jak wieszak, ale gdyby moja odporność miała się spersonifikowac wyglądałaby jak Szwarceneger z kałaszem - zabija zarazki na śmierć.

Chciałam sobie popisać. Pijcie dużo herbatki :)

,Winter is coming'


Trivium Down from the sky

2 komentarze:

  1. Ja nie przypominam sobie, bym była jako weganka bardziej głodna niż jako wegetarianka. Są na pewno takie rzeczy, które zaspokajają głód na dłużej np. owsianka z bananem i masłem orzechowym czy koktajl z kaszy jaglanej (niż kanapka z białym pieczywem). Nie miałam też nagłego przypływu energii po zmianie diety. Przypływ energii miałam tylko jak zaczęłam biegać :) i miałam to tylko wtedy, kiedy biegałam po lesie, w mieście tego nie odczułam. Żeby było śmieszniej zawsze byłam osobą która nie znosiła biegania, szkoda że zaczęłam biegać i szybko to zaniedbałam. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Prawie wogóle nie biegam. Ale może ta namiastka sportu wystarcza, żeby dać mi kopa na wiele wiele dni? Aż się boję pomyśleć co by było gdybym wyczynowo coś uprawiała, innymi słowy regularnie :)

    Z głodem jest lepiej, chyba się przyzwyczajam do nowej diety. Jeszcze muszę gotowanie polubić. Albo wegującego szefa kuchni capnąć ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...