poniedziałek, 28 lipca 2014

Farmageddon

Literatura non-fiction, napisana przez Philipa Lymbery i Isabel Oakeshott jest efektem 3letnich badań tego pierwszego na farmach mięsa i fabrykach rybnych na całym świecie. Lymbery odwiedza m.in. fabryki w Usa, Peru, Chinach, Meksyku. Dowiemy się w jaki sposów odpady z rzeźni zatruwają rzeki, jaki metraż powiwrzchni do życia mają maciory, jaką pracę wykonują w takich miejscach weterynarze. Książka namawia do zmian w systemie prowadzenia takich miejsc, nie chodzi autorowi o zrównanie ich z ziemią.

Nie kupiłam Farmagedonu, poniewaz w mięso nie inwestuję od kilku lat, ale nie wiem na ile ta literatura jest przydatna: o tym, że mięso produkowane masowo to syf, fabryki zanieczuszczają środowisko i że spożywanie trupów zwierząt, którym za życia wstrzykuje się hormony, negatywnie wpływa na zdrowie, mówi się od dawna. Powstaje masa filmów dokumentalnych, dyskutuje się o tym w tv, niedawno czytałam o ograniczaniu mięsa w jakiejś gazecie co była u mnie w kiblu.

Wspomniałam o tej książce ponieważ chcę, abyście się dowiedzieli, że istnieje na półkach w Brytanii, może będzie do kupienia w Polsce. Ale osobom vege nie trzeba jej rekomendować czy kupować. Powinni po nią sięgać mięsożercy. Wszak jeśli kupujemy mięso to im taniej tym lepiej.

Tytuł oryginału wydanego w styczniu anno 2014: Farmageddon: the true cost of cheap meat. Książka jest grubaśna, na cenę bałam się popaczać, książki tu są drogie jak w Polsce.

No i jest film Farmageddon. Trailer na yt się znajduje.






1 komentarz:

  1. Im tańsze tym słabsze zgodzę sie z tym to prawda

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...