środa, 5 lutego 2014

Azjatyckie denko

Wykończyłam nareszcie!


To był krem BB koreańskiej firmy Skin79. Kupiłam go jakieś dwa lata temu posiłkując się wizażową LISTĄ BEZPIECZNYCH I NIE TESTOWANYCH NA ZWIERZĘTACH na której Skin79 jest na zielonej (czyli bezpiecznej). Jednakowoż na liście zmontowanej przez Agath Skin79 testuje - jej lista i wiedza na temat azjatyckich kosmetyków jest oszałamiająca, więc jeśli macie w planach zakupić krem BB to polecam postudiować jej blog ^^ Mnie osobiście intryguje Skin Vegetarian, a ponieważ BB to według mnie niebiański produkt to na pewno znowu w taki kosmetyk zainwestuję. Bo warto moim osobistym zdaniem. Buzia jest jakaś tak ... bardziej z takim kremem na twarzy :3

Ale skoro już się zakupiło najsłynniejszy, różowy BB to po jego wykończeniu nie wyrzucajcie opakowania. Jest bardzo solidne i po prostu ładne. Na pewno na coś się jeszcze przyda, chociażby na własnoręcznie zmiksowany BB (podkład + filtr + krem do twarzy + odrobinę płynnego rozświetlacza)


Widzicie dziurkę? Wsuńcie w nią wykałaczkę - biała tubka powinna bez problemu się wysunąć (no chyba, że macie podróbkę posiadającą wątpliwą obudowę).


Górną część można odkręcić i wlać cokolwiek do środka. Miłego przelewania życzę :*

Edycja 19 maja 2017 - na dzień dzisiejszy jedyną koreańską  cf marką jest Klairs

3 komentarze:

  1. Nie wiedziałam, że Skin79 ma coś na sumieniu... Posiłkuję się głównie listą No Test i tam jest jako bezpieczna. Czasem nie wiadomo już w co wierzyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam mętlik w głowie. Ostatnio na jednej ze stron na facebooku wdałam się w dyskusję na temat tego czy Rossmann testuje czy nie :/ Wszystkie znane mi źródła twierdzą, że nie, a jednak jedna Pani miała inne informacje. I bądź tu mądry...

      Usuń
  2. lubię ładne opakowania, które w dodatku można jeszcze pózniej wykorzystać :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...