poniedziałek, 24 lutego 2014

Sylveco z rokitnikiem



Jako zagorzała miłośniczka szminek mam ich sporo. Jednak nie potrafię ich szybko wykańczać, w związku z czym nie nadążam z ich, tak nazwanym, denkowaniem. Konsekwencją jest to, że nie mam serca wyrzucać przeterminowanych szminek i maluję się nimi do ostatniego maźnięcia. Nie wypala mi ust, jednakże wysusza je ostro -_- (zwłaszcza Nyx - mam swoje już dwa lata. Jak dla mnie są to Najlepsze szminki na świecie. Do kupienia w kilku perfumeriach Douglas).

Wary suche. Co tu kupić? Chciałam Nuxe, ale drogie to, poza tym paluchem trzeba w słoiczku grzebać (a wg mnie to rozwiązanie beznadziejne nie tylko dla ust, które sporadycznie dopada opryszczka, ale i dla kobiet z długimi paznokciami). Wybór padł więc na polską firmę z podkarpacia - Sylveco. Fantastycznie nawilża i wygładza. Jeśli ją kupicie to prawdopodobnie odrzuci Was cynamonowy zapach - lekka porażka. A może to rokitnik tak wali? Kwestia przyzwyczajenia się. Ale uprzedzam :) Opakowanie jest ciut tanie i nasuwana, biała część pomadki zaczyna pękać.

Nie jest to niestety weganiski naprawiacz ust - zawiera lanolinę na trzecim miejscu. Poza tym same olejki. Do kupienia w nie każdym sklepie, za przysłowiowe grosze.



poniedziałek, 17 lutego 2014

Szczurołap w Dniu Kota




 Zdj google

Szczurołap to tytuł polskiego filmu dokumentalnego o jedynym w Polsce człowieku, który zawodowo zajmuje się wybijaniem szczurów. W trakcie tego krótkiego obrazka o zabijaniu podpatrujemy głównego bohatera podczas jego pracy.

I to w zasadzie tyle.Nie chce mi się pisać recenzji, bo zawsze od gadania lepsze jest naoczne zobaczenie.

Obejrzyjcie koniecznie! Ten film Was zaskoczy, gwarantuję :)

Świetne zdjęcia i opowiedziana historia.

Do obejrzenia na niezawodnym youtube --- > HIER

Nie ma tu brutalnych scen, więc bez obaw.

środa, 12 lutego 2014

MayaTheBee

Jestem youtuberką pełną gębą. Lubię oglądać filmiki urodowe, trzymam się kurczowo kilku kanałów i bardzo mnie smuci, gdy dziewczyny nagle przestają filmować i udzielać się zarówno na yt jak i na blogach ... Szkoda, że znikają na wiele miesięcy bez słowa wyjaśnienia.

Szperając po kanałach znalazłam MULTUM niemiecko- i anglojęzycznych filmików wegetariańsko-wegańsko-cruelty free i dzięki temu wylądowałam u polskiej weganki z UK:


Klikajcie, linkujcie i komentujcie. Najpiękniejsze w umieszczaniu postów i filmików w sieci jest to, że można zostawić kilka słów u ludzi, którzy mają podobne upodobania oraz dowiedzieć się sporo ciekawych rzeczy. 

Maja jest od kilku m-cy weganką, sporo gotuje i ze sposobu w jaki opowiada o jedzeniu wnioskuję, że lubi to robić. W istocie na jej kanale jest sporo filmików na temat gotowania - jeszcze ich nie obejrzałam. Wojaże rozpoczęła od pracy w Nowym Yorku i jest to jej ulubione miasto, obecnie żyje na Wyspach. Bardzo lubię jej sposób wysławiania się - bez zbędnego podniecania się i przerywników w postaci: ooo, popatrzcie - kotek chce być sfilmowany! Dziewczyna z klasą. Niech nam filmuje długie lata! :)


sobota, 8 lutego 2014

Śmieciowy wojownik

Jestem niesamowitym, totalnym i największym leniem na świecie. Bardzo długo zabieram się za zrobienie czegokolwiek konstruktywnego. Moim największym postanowieniem noworocznym powinno być: jak coś Ci wpadnie do głowy to od razu zakasaj rękawy i rób to, Kobieto!


Ponad rok temu obejrzałam film dokumentalny Garbage warrior i miałam Wam o nim wspomnieć... I rok minął i pewnie kolejny by się skończył, a ja bym nic o nim nie napisała.

Film opowiada o perypetiach Michael'a Reynolds'a - architekta, który do budowy domów wykorzystuje śmieci (opony, puszki aluminiowe, butelki etc). On podsuwa ludziom pomysł na samowystarczalne życie: jego domy posiadają własne źródła zasilania, deszczówka jest ponownie wykorzystywana, gdzieś obok jest ogród i kompostownik. Przekultowy człowiek!


Facet buduje dom z opon, a ja nie mogę się zabrać za kupienie przez internet szczoteczki bambusowej do zębów, eh Sorbet...

Musimy zrobić coś już teraz. Najpóźniej jutro rano.

Film z polskimi napisami obejrzyj sobie TUTAJ potencjalny mieszkańcze ekologicznego domu, ten film Cię na pewno zainspiruje do czegokolwiek. Muak!

środa, 5 lutego 2014

Azjatyckie denko

Wykończyłam nareszcie!


To był krem BB koreańskiej firmy Skin79. Kupiłam go jakieś dwa lata temu posiłkując się wizażową LISTĄ BEZPIECZNYCH I NIE TESTOWANYCH NA ZWIERZĘTACH na której Skin79 jest na zielonej (czyli bezpiecznej). Jednakowoż na liście zmontowanej przez Agath Skin79 testuje - jej lista i wiedza na temat azjatyckich kosmetyków jest oszałamiająca, więc jeśli macie w planach zakupić krem BB to polecam postudiować jej blog ^^ Mnie osobiście intryguje Skin Vegetarian, a ponieważ BB to według mnie niebiański produkt to na pewno znowu w taki kosmetyk zainwestuję. Bo warto moim osobistym zdaniem. Buzia jest jakaś tak ... bardziej z takim kremem na twarzy :3

Ale skoro już się zakupiło najsłynniejszy, różowy BB to po jego wykończeniu nie wyrzucajcie opakowania. Jest bardzo solidne i po prostu ładne. Na pewno na coś się jeszcze przyda, chociażby na własnoręcznie zmiksowany BB (podkład + filtr + krem do twarzy + odrobinę płynnego rozświetlacza)


Widzicie dziurkę? Wsuńcie w nią wykałaczkę - biała tubka powinna bez problemu się wysunąć (no chyba, że macie podróbkę posiadającą wątpliwą obudowę).


Górną część można odkręcić i wlać cokolwiek do środka. Miłego przelewania życzę :*

Edycja 19 maja 2017 - na dzień dzisiejszy jedyną koreańską  cf marką jest Klairs
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...