czwartek, 9 stycznia 2014

No blush without blush :3

Jestem tak bardzo ekologiczna: kupuję róż w tubce! Dzięki temu nie marnuję wody na mycie pędzla ;)


Uwielbiam tą małą tubeczkę firmy Natural Collection z UK! Bezbarwne opakowanie pozwala nam podpatrywać, ile jeszcze kosmetyku mamy w środku. Wygląda jak tester (9 ml) :)


Mini pojemniczek zmieści się do najmniejszej torebeczki. Świetny gadżet na wesele, gdy nie bierzemy wielkiej torby z całym arsenałem do poprawek. Ładnie poprawia kolor ust. Myślę, że latem będę go używała również na gołą buzię, gdy z rana będę nieukrwiona i blada.

Uważajcie, aby zakrętka Wam się nie zawieruszyła.


Kolor jest naturalny, nienachalny, pasujący każdemu. Aplikacja palczasta - uwielbiam robić sobie makijaż opuszkami, mam wrażenie, że wszystko lepiej sobie własnoręcznie zblenduję i produkty (zwłaszcza cienie) nie osypują się tak dramatycznie jak wtedy, gdy używam pędzla. Akurat ten róż nakładam po wysmarowaniu buzi podkładem, gdy palce mam jeszcze upaćkane fluidem - ładnie się wszystko stapia (nie używam pudru, lubię się lekko błyszczeć). Jest naprawdę szybki w obsłudze!

Bez zapachowy. Na zdjęciach kolor Rosy Pink.

7 komentarzy:

  1. Nie znam tego kosmetyku, ale czas naprawić ten błąd...:-)
    ________________________________________________
    http://rozowyswiatmarthe.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nie lubie kotałków :<
    wiem, to dziwne ale nie lubie :l

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jednak wole w kamieniu, na tubkę bym się nie zdecydowała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już mam tyle róży,że niestety na razie nie mogę sobie nic nowego kupić :/ A chciałabym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam róże! Nie kupuję ich dużo, ale uwielbiam ten kosmetyk. Odmładza! :3

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...