piątek, 8 listopada 2013

Tag puszysty

Mam koty i nie omieszkam się nimi pochwalić! :D
Jestem kociarą nad kociary. Psy lubię, ale koty kocham. Dzień bez miziania kota jest dniem straconym, a wszystkie ciuchy mam w ich kłakach. Oto TAG Twój zwierzęcy przyjaciel:

Jak nazywają się Twoje zwierzaki?
W książeczkach zdrowia mają imiona Pantera, biało-rudy to Tutek, ale oczywiście nikt tak do nich nigdy się nie zwraca. Przeważnie jest to: Kocie!


Co to za futrzaki i jakiej rasy?
Oba koty to dachowce. Najwięcej ich się panoszy po Polsce, nie przyszłoby mi do głowy mieć rasowego futrzaka. Moja siostra ma w Edynburgu ragdoll'a, ale to dlatego, że tam na ulicach nie ma bezpańskich zwierzaków, a jeśli chce się wziąć czworonoga ze schroniska trzeba przedstawić w tej instytucji: zarobki, wielkość mieszkania, warunki w jakich zwierzak będzie żył, godziny pracy właścicieli plus 70 funtów wpisowego O_o wszystko w trosce o pupila. Jak widać na wyspach sytuacja jest kontrolowana, nie to co w Rumunii czy na Ukrainie, gdzie wybija się bezpańskie psy.


Jak długo są ze mną oraz jak się u mnie znalazły?
Czarna kociczka jest od czerwca 2008, przyjechała do mnie z Warszawy, bo kot siostry znajomego się okocił, natomiast Rudy od... 3 lat, nie pamiętam dokładnie. To kot siostry, która wyemigrowała i opiekuję się jej dzieckiem. Pochodzi z miotu ze wsi porzeszowskiej, gdzie razem z rodzeństwem miał być utopiony :3 Dziś wiem, że wszystkie kociaki ocalały :)
Koty przygarnęłam, bo w domu po prostu zwierzak musi być, nie ma innej opcji.


Co dziwnego jest w charakterze twoich zwierząt?
Chciałam mieć drugiego kota, żeby pierwszy nie czuł się samotny. No i mam teraz sajgon w domu -_- Chciałam, żeby spały obok siebie, lizały sobie łebki, a ja będę te sielskie obrazki filmować. Nic z tego! Koty się nie cierpią. To dwa różne charaktery - jak Filemon i Pankracy. Nawet ich umaszczenie się zgadza :D
Tutek lubi torebki - zawsze włazi do środka :) Kochany kotecek.


Co one dla mnie znaczą?
Zwierzaki nie są dla mnie członkami rodziny. Ja jestem ich panią i mają się mnie słuchać. Chyba jestem wyrodną matką... Na pewno nie mam syndromu tej dziewczynki z kreskówki, która zwierzaki kocha, ale niechcący maltretuje - Emilka? Głaskanie kota mnie uspokaja, lubię gdy kotek śpi zwinięty w kłębuszek na łóżku - bez zwierzaka dom byłby pusty.

Najmilsze wspomnienie:
Lubię, gdy moje koty mnie rozumieją. Czasem się zdarza, że robią to co mówię. Raz nie mogłam nigdzie znaleźć Panterki. Pytam się Rudego:
- Tutek. A gdzie jest twoja koleżanka?
Popatrzył na mnie, potem poszedł w stronę łóżka, które zaczęło na niego warczeć: siedziała pod wyrem, w ciemnym kącie.
Tez zwierzak zrobił mnie jak chłopa w sądzie, a szczęka mi opadła.

Jak je nazywam?
Czarnuch, Mruczilla, Nigga, Pumasek, Mruja, Mru, etc
Pączuś, Czwartek, Tłuścioch, Gruber, Mruczek, Miziaku, Misioooo, etc


A jako bonus przedstawię Wam nowe, szkockie dziecko mojej siostry: ragdoll Tadeusz!



10 komentarzy:

  1. Fajny wpis. Lubię, gdy ludzie tak opowiadają o swoich zwierzakach...

    Twoje koty są fantastyczne. Różne, ale oba świetne i ten twojej siostry też. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie koty świata to moje dzieciaki. I dziękuję :*

      Usuń
  2. Piekne koty. Moj jest czarny i nazywa sie Mefisto. :D Kocham go cala miloscia, ale ten kot zdecydowanie bardziej lubi mezczyzn. Ulubiony widok to tata lezacy na kanapie, a kot na nim. Mama kota byla rasowcem, a tata dachowcem. Dzieki temu ma piekne umaszczenie. :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehe, mój Tutelczyk też lgnie do facetów. Mały gej :)

      Usuń
  3. ła super post aż chyba kiedyś ukradnę pomysł. Co do tego nagrywania kotów z kotami czy kotów z psami ooooo też miałam taki zamysł, że to takie urocze i cudowne. Owszem, moje się darzą miłością ale taką nieprzesadną :P jeżeli już coś sobie liżą to doopki - a jakoś mało uroczo to nagrywać :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby koty się lubiały to pewnie oba od maleńkości trzeba mieć na raz. Widać czasem, że Tuterkowiec chce się bawić z Czarnuchem, ale ta warczy na niego i bije łapką :(

      Usuń
  4. o! mam podobnie, miałam Kirę rok prawie i postanowiłam zaadoptować drugą kicię, żeby miała przyjaciela i się nie nudziła...i również mam sajgon w domu xD cały czas na siebie warczą i biją łapkami :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kira? Jesteś pewnie fanką Deat Note? :D

      Usuń
  5. Jak ja Cię rozumiem... Mam identycznie... Ale na szczęście moje dwa zwierze się dogadują... Do czasu, gdy mają ochotę na bijatykę i wtedy trzeba uważać bo przechodzi mały armagedon w postaci dwóch nawalających się kocurów (każdy po 6 kg...) Czarny to Behemot (skracany do Becia lub Beczki) drugi to Azazello (skracany do Azela, lub Azelka)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialne imiona :D jak Pantera do mnie jechała to kombinowałam z imionami i przyszło mi do głowy: Azazel Behemoth Cezar Pierwsza. Kombinowałam i kombinowałam i została Pantera - jak zespół metalowy :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...