czwartek, 26 września 2013

HERBATA L'ANGELICA

Byłam we Włoszech i kupiłam to co włoskie, bo jestem zawsze ciekawa jak dany kraj prezentuje się jakościowo, co firmy takiego produkują, że Polacy zamiast kupować swoje, regionalne rzeczy, inwestują w zagraniczne.

Do włoskich kosmetyków jestem zniechęcona. Nie wiem czy to magia miejsca tak deprymująco na mój osąd działa, bo Italii nie cierpię. Oscypek bardziej smakuje w Zakopanem niż nad morzem - macie takie wrażenia? Jadłam tam pizzę - margheritę (we Włoszech, nie w Zakopcu). Ot ciasto, ser i pomidor, który puścił sok i potrawa się wodnista zrobiła. Niby nic, ale było cudowne w smaku! Podejrzewam, że to dlatego, że byłam głodna. Głód jest najlepszą przyprawą. Gdyby ktoś mi tą pizzę zrobił i podał w PL nie byłaby tak smaczna. Takie mam wrażenie.


O czym to ja miała... Aha!

L'Angelica - myślałam, że robią tylko kosmetyki, a w sklepie zauważyłam również herbaty! :)
Lubię herbatę, ten napój jest stworzony do picia w chłodne dni, ale trudno trafić na swój smak. Powoli robię zapasy na zimę, na szczęście istnieją herbaciane wysepki, gdzie można się zaopatrzyć w zioła na wagę, uprzednio je powąchać, wybrać sobie tyle gramów ile nam pasuje. Bo z torebkami to różnie bywa.

Andżelikowe herbaty mam dwie i obu nie lubię: brzoskwiniowa i pomarańczowa. Owoców nie czuć ani ani w przygotowanym napoju. Właśnie popijam arancie - zwykła herbata, pomarańczowy to u niej jest kolor. Taka jakaś nieprzyjemna w smaku, jakbym piła wyciąg z liści. Męczę ją i mam jeszcze sporo torebek. Do Pukki się nie umywa.


Włosi powinni wstrzymać produkcję herbaty. Niech się ograniczą do samochodów... Jest to kraj nazistów - nie umieją gadać w innych językach; jeśli do nich przyjeżdżasz to masz mówić po włosku i basta! Na 10 osób 2 jako tako znają angielski i w 99 proc. są to osoby młode. Pogoda jest masakryczna! Słońce tam nie opala lecz pali, nawet przez ubrania. Zawsze mnie dziwiło, że ludzie dobrowolnie lecą na wakacje w tropiki i za te katusze płacą.

Ale jest coś co Włosi robią wyśmienicie:


LODY! O mamo, jakie oni robią pyszne lody! omniomniomniom! Nie zna lodów, kto jadł włoskie lody w Polsce. Trzeba niestety lecieć do Włoch, żeby skosztować. 

wtorek, 24 września 2013

Rękawice nie-fajności!

Co za tytuł :3 Tyczyć się będzie dłoni, a konkretnie smarowidła włoskiej produkcji, które odstąpiłam mamulce, gdyż... bo tak. Dziś krem do rąk Dr.Taffi, z ich działu I Macchiaioli TUTU odnajdziecie inspirujące opisy celem zapoznania się z produktami. A ja dodam coś od siebie:


Krem jest niewart swojej wysokiej ceny. Zawiera sporo interesujących składników, które jednak średnio działają na suchą skórę. Mam teraz suche dłonie i stopy i ten produkt nie podołał problemowi. Konsystencja gęsta, zbita, nie spływa z ciepłej dłoni, zapachem natomiast przypomina apteczną maść z witaminą A, którą na bank kojarzycie - świetny krem za 5 złotych, którego używam prawie do wszystkiego; woń przypomina mi również tanie kremy cytrynowe do rąk za 3 złote, które kupicie w małych, osiedlowych drogeriach - na pewno je znacie! :) Z tym, że nasz tani i cytrusek z PeErEla pachnie, a moja posmarowana właśnie DoktorkiemT łapcia męczy mnie. Pachnidło jest raczej intensywne :C

Krem do rąk Doktora T. napchany jest składnikami, które mnie wnerwiły. Otóż na tubie i na tylnej ściance tekturki (marnowanie papieru, no ale ok, doceniamy impresjonistyczne walory estetyczne) w kilku językach nadrukowane jest jaki to krem jest zajebisty, czego to on z dłońmi nie zrobi i jak go trzeba użyć (bo nie wiem), skład wygląda tak:

olej sezamowy, oliwa, wosk pszczeli, masło shea, kocanka (na opakowaniu everlasting ?_?), kasztanowiec (horsechestnut), olejki z cytryny, dziurawiec (hypericum), skrobia ziemniaczana (starch), witaminy: A, C, E, aloes. Dokładnie w tej kolejności.

Cud, miód i orzeszki! Natomiast gdy zerkniemy na spód pudełka przeczytamy, że między tymi woskami jest jeszcze:

aqua, gliceryna, cetearyl alkohol, cetyl alkohol, hypericum perforatum flower/ leaf/ stem extract, retinyl palmitate, benzyl alcohol O_o i wiele innych.
Dopiero w domu zauważyłam ten rozszerzony skład. A skoro o składnikach mowa ---> KOSMOPEDIA to strona, która tłumaczy czym jest dany składnik w kosmetykach i co robi. Według niej te alkohole w składzie nie są be, ale jednak w naturalnym produkcie nie powinno ich być.

Tak jak nie lubię tego smarowidła tak uwielbiam opakowania! Są intrygujące - na 3 ścianach kartonika wydrukowany jest impresjonistyczny obraz. Jeśli ustawimy 3 opakowania obok siebie to będziemy mieć pełny wizerunek obrazka, tak jak to stoi na półce w sklepie. Świetny design, akuratny dla mnie. Każdy kosmetyk tej firmy posiada inny nadruk.


Firma Dr.Taffi jest... nieco tandetna, jakby niedorobiona. Za krem do rąk, o pojemności 150 ml (bydle, którego sama nie zużyłabym przez następne 10 lat) zapłaciłam 10 euro, ale dałabym za tą tandetkę może 3... Chciałam kupić cokolwiek tej firmy, bo szukam naturalności w chemii jaka mnie otacza i ta firma na pierwszy i drugi rzut oka wydawała się super, a na trzeci rzut to tak sobie wypada.



Certyfikaty:


Te pudełka to mogliby osobno sprzedawać. Jak ktoś ma na zbyciu to niech mi da znać! XD

niedziela, 22 września 2013

BOBBY

Wiele jest historii o wiernych psiakach, również Edynburg takową posiada, a jego niewielki pomnik znajduje się przed knajpą w stolicy Szkocji. Byłam i widziałam na własne oczy.

Na imię mu było Bobby i żył w Edynburgu ponad 100 lat temu. Gdy jego pan zmarł i został pochowany na cmentarzu Greyfriars dwuletni psiak jeszcze przez 14 lat czuwał przy jego grobie.




Leao również leżał przy grobie swego pana po trzęsieniu ziemi niedaleko Rio de Janerio w styczniu 2011. Podobnie >Captain<.






Wiernego psa posiada Kraków, rzeźby czworonogów znajdują się w Kazimierzu Dolnym, Toruniu i Warszawie.


Dbajmy o psy i nie zapominajmy o tych bezpańskich!

Zdjęcia: google.com i nie tylko ^^

niedziela, 15 września 2013

Bottega Verde - Smalto

Tu, naturalmente bella!

Jak pewnego dnia weszłam do tego włoskiego sklepu to wydałam 60 eurasiów za jednym posiedzeniem. Strasznie fajna firma! Podobno jest łatwo dostępna we Włoszech, coś jak Ziaja u nas. Nie wiem, ale jeśli wylądujecie w tym kraju to się rozejrzyjcie, bo intrygująco wygląda, lecz... kiepsko pachnie! O rany, nie przypadł mi do gustu zapach połowy ich kosmetyków - tusz, próbka kremu do twarzy, testery perfum jadą starocią typu: o nie, przyjeżdża w odwiedziny wiekowa ciotka - klotka, za którą nie przepadam, bo pachnie naftaliną.


Obmacałam wiele kosmetyków, ale nie miałam ochoty ich wszystkich mieć, gdyż cenowo wychodzą tak jak i u nas eko produkty - drogo. Lakier Smalto Blu Evasione sobie na przykład kupiłam i jestem z niego tak zadowolona, że już bardziej nie można! Jest przede wszystkim trwały na paznokciu - zmyłam go po kilku dniach, bo mi się najnormalniej w świecie znudził, a do pokrycia płytki w zadowalający sposób wystarczy jedna, niezbyt cienka, uchwycona na zdjęciu, warstewka - aż mi się wierzyć nie chciało, bo takiego smarowidła do paznokci jeszcze nie miałam.

Od pędzelka odstaje jeden włosek (wgląd na ostatnim zdjęciu) - niby nic, ale denerwuje mnie to! Odgina się za każdym razem, gdy maczam pędzla w lakierze. Flaszka zawiera 5 ml co mnie osobiście nie denerwuje. Lubię mini produkty. Lakierów ponad 10 ml nie mogę zużyć przez kilka lat. Więc u mnie plus za pojemność.


Botega Verde <-- -="" ajcie="" ale="" am="" bardzo="" barwy="" c="" certyfikatach="" ciekawie="" cienie.="" class="separator" czyli="" czym="" daj="" div="" do="" dodam="" dzel="" e="" eyelinery="" firmy.="" i="" ich="" jakie="" jednym="" ju="" kolekcji="" kolory="" konsystencja="" koszmarny="" link="" ma="" mam="" mi="" mo="" na="" napisz="" nic="" nie="" nied="" o="" od="" oficjalnej="" omieszkam="" p="" podoba="" posiadaj="" si="" siebie="" strony="" style="clear: both; text-align: center;" szminki="" takie="" trafi="" ugo="" uwa="" w="" wi="" wietne="" wspomnie="" wygl="" y="" zakup.="" zdecydowa="">





Reasumując - naturalna, włoska firma, robiona przez Włochów, na terenie Włoch dostępna.

piątek, 13 września 2013

Piątek 13

Czyli dziś jest ten dzień na który wszystkie czarne koty czekały, gdyż jedynym ich celem jest przejście przez drogę, którą zmierzasz ;)

Kilka zdjęć mojej Czarnej Pantery - największej farciary na świecie :)







środa, 11 września 2013

50 zatrważająco soczystych faktów o mnie

1 jestem najstarsza z 6 rodzeństwa - zawsze gdy piszę Wam o którejś z sióstr to jest to inna dziewczyna. Różnica między mną a najmnłodzym to 19 lat
2 jestem córeczką tatusia - z nim gadam zawsze przez tele i skypa, zwracam się o radę. Jakbym miała w okresie nastoletnim jakieś kłopoty z ,kobiecymi sprawami' to z nim poszłabym do ginekologa, a nie z mamą. tego typu zarzyłość
3 mam sztuczną jedynkę - ząb zginął w wypadku samochodowym jaki miał miejsce na wakacjach między 8 klasą a liceum. Jestem Dziewczyną bez zęba na przedzie' :)
4 jestem filozofem z wykształcenia. nie z powołania
5 urodziłam się w Boże Narodzenie, w niedzielę rano - cała Polska szła z tej okazji do kościoła (jeśli przespała pasterkę)
6 moje drugie imię to Fatima - święte miasto dla katolików i imię świętej kobiety dla muzułman
7 przez 7 lat dzieciństwa mieszkałam w Sandomierzu i uwielbiam to miasto!
8 interesuję się starożytnymi cywilizacjami zwłaszcza Egiptem i Rzymem. łacina na uczelni nie była przypadkowym wyborem
9 słucham muzyki metalowej i operowej. Innych gatunków nie toleruję, czasem słucham jak plumka sobie jakiś dj czy Lana, ale całych płyt bym nie dała rady obsłuchać, a już na pewno nie finansowałabym Adele albo One Direction.
10 lubię oglądać filmy animowane - intro narratora do Pięknej i Bestii Disneya znam na pamięć i mogę je wyrecytować w nocy o północy
11 po śmierci chciałabym być wystrzelona w przestrzeń kosmiczną jak Hicks w Obcnym 3 (czy można to zaliczyć jako fakt o mnie?)
12 jestem dobrze poinformowaną optymistką
13 bardzo bardzo ale to naprawdę bardzo nie lubię gdy ktoś dotyka moje rzeczy, nie toleruję pożyczania. niedawno jedna znajoma wyczaiła w mojej kolekcji lakier i chciała sobie pomalować paznokcie - oddała mi butelczynę po dwóch tygodniach, upaćkaną nieco owym lakierem i czekoladą. Wtf? jeśli pożyczacie drogie panie to oddajecie w stanie nienamacalnym!
14 lubię azjatyckie klimaty - anime, mangę (Supli ostatnio), filmy Wong Kar Waia, zdjęcia Tokio (może by najazd zrobić w 2020 w czasie olimpiady?), książki typu Wyznania chińskiej kurtyzany, minimalizm pomieszczeń i inne rozwiązania urbanistyczne. Podoba mi się podejście autorki bloga Na wsi w Japonii, która Japonii ...nie lubi i pisze o tym :)
15 relaksuje mnie wąchanie futra mojego kota
16 mam tik polegający na podrzucaniu w powietrzu drobnych przedmiotów np długopisu. lakierem też podrzucam - miesiąc temu tym genialny, sposobem roztrzaskałam o posadzkę jeden z moich ulubionych kolorów :/
17 nie umiem nic zrobić lewą ręką. no może kanapkę utrzymam i uniosę ją do ust celem konsumpcji, ale poza tym ...
18 ...poza tym jestem zboczona - w tematach seksualnych mało rzeczy mnie dziwi
19 przez krótką chwilę pisałam dziennik od prawej do lewej jak Da Vinci. Tego typu pismo odczytać można tylko dzięki lustrzanemu odbiciu. Po przyłożeniu lusterka znaczy się
20 co do dziennika to mój tata prowadził mi go jeszcze zanim się urodziłam. jest w nim wszystko - miejsce poczęcia, adresy szkół, daty ząbkowania itede
21 boję się piwnic - tego zapachu, tej ciszy i tego rodzaju ciemności
22 cierpię na bezsenność
23 kolekcjonuję mini rzeczy - małe buciki lalek, drobne papierowe pieniądze, tycią buteleczkę perfum diora (czerwona), malutkie kredki, ostatnio kupiłam w Empiku mini krzesło obrotowe na którym trzymam pen drivy :3
24 jestem w dalszym ciągu w posiadaniu domku dla lalek Barbie, mam jej auto Ferrari, kuchnię, łazienkę, sypialnię etc. Wszystko kupione z tatulkiem w Pewexie w kolorze pink ^^
25 bardzo lubię filmy których akcja dzieje się w ,odległej przyszłości w przestrzeni kosmicznej'.
26 marzy mi się domowa biblioteka - cała ściana zapchana książkami. Moja kolekcja powoli się powiększa (ostatnio cykl sf Dana Simmonsa czyli Hyperion, Upadek Hyperiona, Endymion i Triumf Endymiona). Warunkiem przyjęcia powieści do mojej kolekcji jest twarda oprawa


27 nie jestem typem chłopczycy, ale też nie mam zaćmienia mózgu podczas kupowania kosmetyków. Nie chcę mieć kolekcji butów, torebki też mnie nie podniecają, ale...
28 ...mam za to fioła na punkcie lakierów do paznokci i szminek
29 bardzo boję się koni - gdy byłam mała źrebak mnie gonił, powalił i przebiegł po mnie. To był najgorszy dzień mojego życia
30 jestem próżna - powinnam się chyba pozbyć luster z domu to mi trochę przejdzie
31 spóźnialstwo bliskim znajomym wybaczam, ale przy najbliższej okazji czekania na kogoś mniej znajomego dam 15 min i pójdę w cholerę!
32 hitem nad hitami i najgłębszą piosenką o wspaniałej zawartości, genialnym rifie gitarowym oraz zniewalającym wokalu jest Jolka, Jolka
33 mam totalnie inny problem niż 90% kobiet - chcę przytyć, a nie schudnąć
34 nigdy nie choruję - nie wiem co to jest grypa czy angina. w szpitalu na dłuższym postoju byłam dwa razy: gdy nałożono mi gips na lewą rękę i tuż po narodzinach - dostałam sraczki, gdy zobaczyłam gdzie jestem ... no miewam katar czy podwyższoną temp, ale to szybko mija. Raz miałam grypę żołądkową! Jak na 30 letni żywot to bilans mam niekiepski
35 strasznie szybko się zniechęcam. kilka razy podejmowałam próbę stworzenia własnego biznesu- najdalej doszłam do pobrania jakiegoś świstka w urzędzie, ale nawet go zbyt dokładnie nie przeczytałam
36 nie umiem opowiadać dowcipów, ponieważ śmieję się podczas ich dukania :>
37 niby jestem zorganizowana i mam poukładane nie tylko w głowie ale i na półeczkach, lecz często nie mogę znaleźć ważnych rzeczy typu kartę do konta walutowego gdy jadę za granicę ...
38 uważam, że ziemniak to pokarm bogów. Jeśli coś jest z niego zrobione to na pewno będzie mi smakowało
39 zapach jest dla mnie ważny. moimi ulubionymi są: bez, jaśmin, róża, zapach czystych włosów, lakier do paznokci, ozon po deszczu, liceum plastyczne (mix gliny, farb olejnych, terpentyny i takich tam. kto był ten zrozumie)
40 nie lubię zapachu wykrochmalonej, czystej pościeli, nowej książki, benzyny, chanel nr 5, skórzanych materiałów, mięsa, sterylnego szpitala
41 nie lubię tańczyć w parze z facetem - wolę pogo na koncercie albo gibanie się w tłumie na dyskotece, ale dotyku i koordynacji ruchów zdecydowanie nie nie nie
42 przeklinam i robię to z rozmachem, gdy sytuacja lub zachowania ludzi obok jest nie do przyjęcia i powoduje mój gniew. Jeśli u kogoś słowo na K jest przecinkiem to stanowi o ubogim języku.
43 w liceum byłam metalówą - chciałam mieć czarne ściany i niegłupi wydawał mi się pomysł zafarbowania ręcznika na ten kolor. Do dziś darzę tą barwę ogromnym szacunkiem, mam na ten przykład czarnego kota
44 lubię cmentarze - bywam na nich od czasu do czasu, uspokajają mnie
45 pod koniec podstawówki robiłam się na hipisówę, ale ten styl szybko ewoluował w grandżówę - miałam sweter w czerwono-czarne pasy jak Kurt.
46 bardzo lubię uczyć się języków obcych. gdybym miała jeszcze coś studiować to lingistykę stosowaną
47 jestem absolwentką liceum plastycznego, ale od matury nic nie namalowałam. Blog to jedyna większa sprawa jaką stworzyłam
48 nie lubię być w centrum uwagi
49 strasznie nie lubię zespołu The Beatles! krew mnie zalewa gdy lecą w radiu i biegnę na złamanie karku, żeby zmienić stację. Znacie utwór All you need is love? Przez pół życia myślałam, że oni tam śpiewają ,bla bla bla' a nie ,love love love' O_o
50 nienawidzę komputerków - napisałam ten tekst, zostawiłam w kopiach roboczych i potem przez godzinę edytowałam i ta edycja nie wiedzieć czemu poszła się bujać. nie mam nastroju, żeby znowu tamte rzeczy dopisywać (o! kolejny fakt: mam pamięć dobrą, ale krótką), bo jak mi znowu coś dupnie to się szarym mydłem w płynie pochlastam

dziękuję za uwagę, byliście cudowni! :)

poniedziałek, 9 września 2013

Asystent stomatologiczny od Dabur


Dabur chyba się już tu pojawiło, ale skoro miałam kolejną ich pastę do zębów to znowu coś o niej (tej firmie) napiszę, bo ... bo tak!

Niebieska, daburzańska Imperial Basil nie jest smaczna. Nie lubię jak pasta do zębów mi nie pasuje smakowo, bo krócej myję kły. Ale dobrze mi chroniła zęby - byłam dziś u dentystki i mam te same dziurki co pół roku temu nieznacznie tylko powiększone (6 m.cy temu nie wymagały natychmiastowego borowania). Bardzo duża (100 ml) i wydajna (podobnie jak czerwona goździkowa), niewielka jej ilość wystarczy na szczoteczce.

Nie kupię jej już więcej ponieważ zawiera sls pochodzący z oleju palmowego. I muszę przejrzeć inne ich pasty czy też go zawierają. Tak więc Kwas ...

niedziela, 1 września 2013

P2 - Lippen und Nagel :3

EDIT 29-10-2017: P2 NIE POWINIEN BYĆ NA TEJ LIŚCIE! 


Mogę bez mrugnięcia okiem powiedzieć, że niemieckie kosmetyki lubię bardziej od innych. Na froncie mojej półki stawiam P2, Alverde, Balea. Potem długo, długo nic i może, ewentualnie, w dalszej kolejności, po dłuższym zastanowieniu się - angielskie.


Lakiery P2 uwielbiam i nie wiem czemu nie korzystam z nich często :/ Jestem lakierowym freakiem i cały czas mam pomalowaną płytkę, ale P2 nie ubywa w buteleczkach. Ciekawe czemu? (zastanowić się na tym arcyważnym zagadnieniem)

Odpowiada mi w "Ofierze koloru" wszystko! Pindzel, flaszka, konsystencja i kolor.


Jestem również zboczeńcem ustnym - pomadkom nie daruję.

Bardzo lubię moją pomarańczową szminkę 002 Peach z cyklu Spices & Herbs (to ta z dziurą na balsam, poniżej), ale jest ona beznadziejna :> To taki kosmetyczny ewenement: jest chyba przeterminowana, sucha, zbiera się w zagłębieniach i podkreśla skórki jak szalona, ale uwielbiam ten kolor - namiastka tego co nosi Tippi, w filmie Ptaki. Przypraw i ziół wyczuwalnych w kosmetyku - brak.



O wiele lepszej jakości jest Pure color. Zainwestowałam w róż 016 Carnaby Street i brąz 011 Via Medici (nie, dziewczyny nie lubią koloru bronz ...). Luuubię je, ale są przeze mnie mało eksploatowane. Ot, drogeryjne mazidła do ust. Ktoś je na pewno kocha. Ja lubię, ale nie szanuję ;)


P2 produkowane są dla niemieckich drogerii DM, które na chwilę obecną można zaliczyć do grona cruelty-free rodziny.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...