wtorek, 14 maja 2013

TAG


Nominacja oraz zestaw pytań: Nietoksyczna :*


O co chodzi: 

Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za “dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

Dlaczego tylko 11? :(

1. Czy zwracasz uwagę na składy w kosmetykach i to czy nie są testowane na zwierzętach?
Oczywiście i jak najbardziej ciesze się że to pytanie padło już na froncie! Zwracam uwagę na to czy kosmetyk należy do koncernu czy jest to mała, polska firma typu Barwa. Lubię naturalne składy, ale nie jest to moim priorytetem podczas zakupów. Interesuje mnie sprawa zwierząt - zauważyłam, że po dwóch latach prowadzenia bloga o tej tematyce wiele z moich znajomych pyta co kupuję, co polecam, czy ta firma jest ok? A potem mnie i tak nie słuchają i inwestują w co popadnie. Cieszy mnie, że wiele blogerek zadaje to pytanie, a na ich blogach widzę coraz większe zainteresowanie naturalnością i hasłem cruelty free.

2. Mięso czy ryby? A może wegetarianizm? 
Jestem od stycznia 2012 roku wegetarianką, niezbyt intensywnie myślącą o weganizmie (mam wzloty i upadki na tym polu). Nic na siłę. Wegetarianizm to przepiękne doświadczenie! Mięsa mi nie brak, czuję się zdrowa, moim celem jest dożyć do końca swych dni (tak, w wieku prawie 30 lat myślę o śmierci) w jak najlepszej kondycji, mam na to parcie, dlatego chętnie poddaję się aktywności fizycznej (liczę na oklaski, gdyż z natury jestem leniwcem), dbam o ciało na równi z duchem (uczę się cały czas angielskiego, podróżuję, studiowałam filozofię, kiedyś malowałam, czyli parałam się kompletnie niepotrzebnymi w życiu rzeczami, co czasem ludzie mi wytykają). 

3. Morze czy góry?
Nad morzem nie byłam. Więc góry, które uwielbiam. Czerpię przyjemność wspinając się wzwyż. 

4. Twoim marzeniem jest...
Zobaczyć morze (niedługo się ziści!). Wejście na Machu Picchu. Chcę się nauczyć grać na fortepianie. I języka migowego. A na koniec zobaczyć Aurorę Borealis w Norwegii albo na Alasce. 

5. Jaką formę aktywności fizycznej uprawiasz? 
Moją nieustającą aktywnością od wielu lat są spacery - jeśli się nie śpieszę, pogoda dopisuje to często wybieram tą opcję (zamiast autobusu) w drodze do centrum miasta. Aktualnie chodzę na squasha - super sprawa^^ Nie męczy wybitnie, wszystkie partie ciała są w ruchu. Zawsze rano rozciągam się - do niedawna z Tarą Stiles, ale ostatnio denerwuje mnie jej głos i monotematyczność każdego filmiku. Nienawidzę biegać, na rowerze jechałam ostatnio ...w Holandii, rok temu. Aerobik? Tylko nie to! Pływać nie umiem. Marzy misię zumba, taniec brzucha i na rurze. O!

6. Jeśli od teraz mogłabyś pracować w dowolnym zawodzie, w dowolnym miejscu, co by to było?
Sęk w tym, że taka opcja w moim przypadku raczej nie wchodzi w grę - lubię zmieniać miejsca pracy, na dłuższą metę nie wytrzymuję psychicznie w jednym pomieszczeniu z tymi samymi ludźmi. Dowolny zawód i miejsce... Może osoba wymyślająca nazwy lakierom w firmie OPI, gdzieś w Niu Jorku? Ale to też pewnie stałoby się nudne :)

7. Jeśli dostałabyś 100 zł za każdy tydzień nie stosowania żadnych kosmetyków (oprócz mydła) to ile czasu byś wytrzymała?
Baaaardzo długo. Rok temu zrobiłam sobie tydzień bez makijażu, który trwał trochę ponad tydzień - nie chciało mi się znowu robić tapety. Ostatnimi czasy coraz mniej używam balsamów i peelingów (mam problem z ich wykańczaniem). Brakowałoby mi pewnie jakiegoś oleju do włosów i lakierów do paznokci - lubię się nimi smarować. Rok bym dała radę :)

8. Musisz zostawić w swojej kosmetyczce tylko jeden kosmetyk kolorowy, co by to było?
Różowa, matowa szminka. Rada: jeśli wychodzicie z domu i napotka Was całonocna impreza to rano różowość Was ocali: zabarwi policzki i usta. To świetny patent. Fajny kosmetyk również na siłownię/  basen, gdy po prysznicu chcemy trochę dodać sobie barwidła.

9. Co cię inspiruje?
Inspiruje mnie dobra książka (ostatnio Wybór Zofii). Albert Einstein. Aktorki i piosenkarki sprzed 50 lat (Marlena, Marilyn, Vivien). Filmy Wong Kar Waia. Kobiety - naukowcy (Mayim Bialik). Papuzie blogi modowe typu Sea of shoes albo Macademian girl. Filmy ze zwierzakami na yt jak TEN. To co wymieniłam miało/ ma na mnie wpływ, kopiuję zachowania sceniczne i głos jednych oraz styl życia innych lub tworzy mi dzień. Moja obecna osoba, to jaka jestem, to co mówię jest zlepkiem obserwacji czynionych odkąd skończyłam 15 lat.

10. Czego nie cierpisz z prac domowych?
Nie odpowiem, bo...lubię sprzątać! :D Jestem panienką z miotełką. Pucowanie na święta to moje ulubione zajęcie, ale pod jednym warunkiem: nie wszystko na raz. To moja metoda: w poniedziałek łazienka, wtorek szafa z butami, środa kieliszki. Chętnie oglądałam program Anthea Turner, ale książka mnie rozczarowała: niczego nowego się nie dowiedziałam. Ale żeby pytaniu stało się zadość: najmniej lubię odkurzać. W mojej wymarzonej hacjendzie nie będzie chodników czy innych wykładzin. Bleh... Prasowanie jest też dla mnie ciągle dziedziną pełną tajemnic ...

11. Jak zareklamowałabyś swojego bloga w jednym zdaniu?
Chodź tu i czytaj! ;)

-----------------------------------------
Moje pytania zaiwaniłam od Bernarda Pivota, które były wykorzystywane w programie namiętnie przeze mnie oglądanym: Za drzwiami Actors Studio. Specjalnie nie zadawałam ekologiczno-zwierzęco-ratujących świat pytań, bo wiem, że nie wszyscy podzielają moje zboczenie hobbystyczne i światopoglądowe zarazem. Proszę o wypowiedzi rozszerzone, a nie jednowyrazowe:

1. Jakie jest Twoje ulubione słowo? 
2. Jakie słowo najmniej lubisz? 
3. Co cię inspiruje (nakręca, podnieca)? 
4. Co cię wkurza? 
5. Jaki dźwięk kochasz? 
6. Jakiego dźwięku nienawidzisz? 
7. Ulubione przekleństwo ? 
8. Jaki zawód chciałbyś (chciałabyś) wykonywać? 
9. A jakiego z pewnością nie? 
10. Jeżeli niebo istnieje, co chciałbyś (chciałabyś) usłyszeć od Boga gdy 
przybędziesz do bram raju? 


(moje) 11. Opisz jakąś obciachową sytuację (z której dziś się śmiejesz).

Nominacje idą do! (mam nadzieję, że nie pokićkałam linków i odeśle Was we właściwe miejsca w sieci). Wybrałam te blogi spośród miliarda innych, ponieważ ciekawią mnie odpowiedzi tych właśnie konkretnych internautów. 

Islensky Męczyzna! :D
Rejkjaviczanka Rejkjaviku, dopadnę Cię prędzej niż myślisz. 
MoeKyuna cukierkowo, azjatycko, dzięwczęco, słodko. Uprzedzam :3
Koffer in Berlin niech odpisze po polsku, a nie w dialekcie frankfurdzkim ;)
Chwalisz. podglądam od dawna
CzekoLady odpowie zapewne z podtekstem ;)
Jedz czytaj kochaj baaardzo pozytywny blog!
TheCurlyGal nie wiem czy lubi łańcuszki. Ale się dowiem!
Zieloności a odkryłam niedawno :>
Invest in love Męczyzna!
Joanna i Pan Lew muak :*


-------------------------------------------------------------------------
Edycja:

Pytania od wegemniam :*

1. Gotowanie czy pieczenie ?
Gotowanie! Zdecydowanie. Do pieczenia mam uraz psychiczny: zawsze, gdy harowałam przy serniku czy innym pierniku i potem zostawiałam ciasto do ostygnięcia to zanim się obejrzałam zostawał dla mnie jeden kawałek i to w kącie blachy, czyli miejscu, które jest najbardziej spalone i twarde :( Nie przepadam za wyrobami cukierniczymi, słodki smak lubię najmniej. Dla mnie może istnieć tylko czekolada :)

2. Większa kolacja czy śniadanie ?
Śniadanie. Gdy go nie zjem lub jest nietreściwe i wyjdę z domu mogę zemdleć. A na pewno będzie mi słabo. 

3. Dbasz o siebie ? Swoje zdrowie, kondycję ? Jak ?
Dbam o siebie. Mój tato jest po zawale, mama ma cukrzycę i ostatnio poddana została chemioterapii z okazji nowotworu jajnika. Jestem lekkim przypadkiem hipochondryczki, praktycznie nie choruję i jeśli boli mnie brzuch to jest to dla mnie trauma. Regularnie się badam, ćwiczę prawie codziennie, w życiu zjadłam może z 5 hamburgerów, nigdy nie kupiłam sobie kebaba (raz brat dał mi gryza w Krakowie, to było przed potopem. Szwedzkim, nie biblijnym), trochę za dużo smażę, moją słabością są chipsy solone i miętowe cukierki i to wszystkie moje grzechy żywieniowe. Sporo żarcia mam ze wsi, od rodziny ze strony mamy: jajka, mąka, świeże warzywa i owoce, mleko od krowy - jadam w ten sposób od dziecka. W sezonie pijam naturalne soki z sokowirówy, planuję zakup parowaru. Jestem pijakiem płynów wszelakich. Moje ciało jest nawodnione lepiej niż ogórek. 

4. Jesteś szczęśliwa ze swojego wyglądu ? Jeśli tak, z czego, jeśli nie- co chciałabyś zmienić ?
Jestem kontent, że moja dusza zamknięta jest w tej właśnie konkretnej powłoce, którą inni muszą oglądać. Nie lubię mojego prawego przedramienia, które jest zaorane przez kota - drapie mnie ten mały stworek podczas zabawy; nie lubię kilku piegów na nosie, które wyskoczyły mi po opaleniu fejsa. Mam pieprzyk na sutku. Jeśli jesteście zgorszeni to powiem Wam, że martwi mnie on, gdyż moja ciotka jest amazonką. Jolie poddała się mastektomii i daje mi to do myślenia. Jeśli zauważę jakąkolwiek zmianę to uwierzcie mi na słowo honoru - wpadnę w histerię! 
Takie właśnie mam kompleksy i umartwienia z ciałem. Nie jestem gruba czy chuda, nie przejmuję się, że od chipsów cellulit mi rośnie albo mam garba na nosie i zbyt małe cycki czy wargi.

5. Jaką piosenkę puściłabyś przy swoich narodzinach ? 
Dziwne pytanie... Coś z klasyki, żeby mnie udobruchało na myśl o tym, że czeka mnie plus minus 70 lat żywota na tym zrytym padole. Wybieram Mozarta Soave sia il vento z opery Cosi fan tutte. Polecam podgłosić. 

6. Lubisz ryzyko czy boisz się ? Kiedy ostatnio zaryzykowałaś ?
Boję się. Wolę nie ryzykować. Nie lubię chodzić sama po nocy, bo mnie zgwałcą. Nie umiem pływać, bo się utopię podczas nauki na pewno. Nie prowadzę auta, bo zabiję dziecko na przejściu dla pieszych. No ale do Holandii pojechałam sama. To było dwa lata temu. 

7. Kiedy ostatnio robiłaś coś po raz pierwszy i co to było ?
Pffffffffffff, o rany...co to było? <zastanawia się bardzo długo, w międzyczasie pisze odpowiedzi na inne pytania> ok, mam - na squasha mnie wyciągnęła Agnieszka :)

8. Jakie najgorsze i najlepsze danie jadłaś ?
Najlepiej pod Słońcem gotuje moja młodsza siostra. Jak dla mnie to Gesler może jej co najwyżej gary umyć. Smakuje mi nawet kanapka z masłem jeśli ktoś mi ją zrobi. 
Najgorzej, gdy sama coś sobie zrobię - nie lubię, bo najem się podczas przygotowania i potem nie mam apetytu. Dlatego nie przyrządzam dań wymagających długiego postoju w kuchni - nie mam siły ich potem jeść i mam doła, że tyle czasu zmarnowałam na przygotowanie. 
W knajpach raczej nie jadam. Kiedyś, gdy jeszcze mięso jadłam, dostałam w azjatyckiej restauracji sajgonki, które z wierzchu były gorące a w środku zamrożone. Za krótko były w mikrofali. To jedyny nie smakujący mi przypał.

9. Lubisz takie łańcuszki ?
Lubię, wręcz uwielbiam. Zawsze, gdytrafiam na czyjegoś bloga to od łańcuchów zaczynam ponieważ dużo z nich można o autorze się wywiedzieć. Nie cierpię za to bezpłciowych pytań i odpowiedzi np:
- Wolisz wodę gazowaną czy nie?
- Tak. 

10. Pokochałaś bloggera czy to przyzwyczajenie ?
Nie nudzi mi się ^^ Może to dlatego, iż piszę tylko wtedy gdy coś mnie natchnie. Nie zaglądam tu jeśli nie mam Wam nic konkretnego do pokazania. 

11. Długo pracowałaś na swojego bloga ? 
Nie. Kolejne dziwne pytanie, ponieważ założenie bloga to kwestia kilku kliknięć. Trochę kombinowałam z nazwą (wiele polskobrzmiących nazw było zajętych), to zielone coś u góry zrobiła mi Ania N.

9 komentarzy:

  1. Hellou :) W komentarzu u mnie wspomniałaś, że szukasz włoskich kosmetyków, akurat wczoraj natknęłam się na Deborah i tak się złożyło, że zrobiłam recenzję, jeśli masz ochotę to zapraszam. Kojarzę jeszcze włoską firmę Aquolina,mają balsamy o bajeranckich zapachach, choć średnie jeśli chodzi o działanie, to obłędnie pachnące :)

    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo! Świetna wiadomość! Zadzieram kiecę i lecę do Cię :)

      Usuń
  2. Jestem "Męczyzną" - to fakt. Męczę :) Odpowiem na pytania. Już się bałem że będzie pytania o kosmetyki i lakiery do paznokci.

    OdpowiedzUsuń
  3. O jakże mi miło, że tak obszernie odpowiedziałas na moje pytania:) Specjalnie zadałam pytanie o sprzątaniu, bo ja sprzątać nie cierpię! Dotychczas osoby, które odpowiedziały to same czyscioszki, inspirujecie mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za nominację, akurat tworzę post, więc zaraz odpowiem na Twoje pytania :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za otagowanie! Czuję, że pojęcie blogowania mi się rozszerza :) Postaram się na dniach odpowiedzieć na pytania.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nominowałam Cię do Liebster Bloga, będzie mi bardzo miło, jeśli weźmiesz udział :)
    http://wegemniam.blogspot.com/2013/05/nominacja.html

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...