wtorek, 9 kwietnia 2013

Niepełnosprawne zwierzaki

Po raz pierwszy o niepełnosprawności zwierząt dowiedziałam się dzięki Fionie - polskim psiaku z bezwładem tylnych kończyn. Potem zobaczyłam w Teleexpressie informacje o śwince Chris the Bacon, której weterynarz zmontował wózek z zabawek <wow!> Mężczyzna zaopiekował się prosiaczkiem, którego nie chciał jego właściciel. Poszperałam w necie i okazało się, że takich zwierząt jest mnóstwo!


Piglet


Anakin <tu jego blog> to kot bez tylnych łapek. Gdy zobaczyłam go po raz pierwszy w TYM filmiku pomyślałam, że przecież to zwierz jak każdy inny. Podejrzewam, że z jego właścicielki jest niezła kociara ^^ Ma kilka kotów, które traktują niepełnosprawnego jak pełnosprawnego kumpla.


Coś ze mną nie tak? Ano nie mam tylnych łapek...


Frankie Walk N Roll już nie żyje, ale blog dalej możecie poczytać. Psinka dożyła 13 lat. Uwielbiam jamniki. To coś więcej niż pies.


*


W TYM linku poczytacie historię ośmiu zwierzów bez kończyn. Od siebie dodam, że jeśli ktoś kocha futerkowce to zrobi dla nich naprawdę dużo. Niecałe dwa lata temu moja czarna kocica wypadła w nocy z 8 piętra. Rano lałam pod siebie ze strachu, bo nigdzie jej nie mogłam znaleźć. Gdy w końcu ją odnalazłam miała tylko zwichniętą łapkę, ale gdyby weterynarz miał ją amputować albo okazało się, że kocica jest sparaliżowana np w tylnych kończynach to nawet przez myśl by mi nie przeszło, żeby ją usypiać. Przyzwyczaiłam się do tego stworka. W istocie jest teraz obok mnie i paca mnie łapką, żeby ją miziać.


4 komentarze:

  1. Jaki cudny ten prosiaczek!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja mam tylko kota bez ogona. Na początku kiepsko było z równowagą ale teraz daje radę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ani nie gadaj.. kota mojej kumpeli pogryzł pies tak, że trzebabyło amputować ogon. Miał złamany kręgosłup, ale rdzeń cały. Niby możliwa była operacja, ale 1500zł bez gwarancji, że kociak bydzie chodzić (z kumpelą nadal sie uczymy..). Zadzwoniła do mnie po fakcie, tj gdy kociak był już uśpiony.. byłam w szoku, serio. I dopiero po kilku dniach przypomniałam sobie program, który widziałam X lat temu - o niepełnosprawnych zwierzakach i wózkach. Pomyślałam - k*rwa, kot mógł żyć.. straszne.

    Btw, ja nawet widziałam rybke, która miała ''balonik'' przyczepiony do ciałka, bo nie potrafiła sama pływać.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...