sobota, 2 marca 2013

Hit, hit i jeszcze raz hit


Na początku tego roku zrobiłam sobie prezent urodzinowy w postaci wizyty w perfumerii Marionnaud, gdzie kupiłam między innymi odżywczy olejek do twarzy z granatu John Masters Organics do cery suchej i dojrzałej, który zawiera 14 olejków organicznych.

Chciałam kupić cokolwiek tej marki i długo decydowałam się na co wydać pieniądze. Skusiłam się na olejek do twarzy, ponieważ cerę mam w zimie suchą jak ściera do podłogi zdjęta z kaloryfera.

I teraz padnie mój zachwyt coby wszystko było jasne: uwielbiam ten specyfik! Posmarowałam się nim wieczorem w dniu, w którym go kupiłam, a rano obudziłam się z nową twarzą - gładką, przyjemną w dotyku. Płynu można używać do wszystkiego co nam przyjdzie do głowy: dodawać go do kremu do twarzy, smarować nim skórki i płytkę paznokcia, wcierać w stopy, robić nim masaż twarzy, dodać do balsamu, wcierać pod oczy wieczorem. Stosuję go zawsze na noc. Nie zmniejszył suchości cery, używam go prawie codziennie po demakijażu, gdy mam skórę bardzo ściągniętą i mam wrażenie, że pęknie przy byle grymasie. Jest bardzo wydajny - po dwóch miesiącach praktycznie go nie ubyło.

Olejek ma świetne opakowanie. Buteleczka jest szklana i ciężka, zakrętka jest z pipetką. Zapach bezbarwnego płynu jest lekarski. Całość jakby urwała się z apteki. Bardzo lubię takie kosmetyki. Mam wrażenie, że dostaję produkt ledwo co wyprodukowany, który jeszcze nie ma zaprojektowanego opakowania.

Szóstki olejek nie dostanie, ponieważ ma porażającą cenę: 130 zł za 59 ml produktu <OMG>

3 komentarze:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...