sobota, 30 czerwca 2012

CRUELTY FREE YOUTUBE

Rok temu gdy wpisałam w yt hasło, które jest tytułem mojego bloga, ukazały się może 3 filmiki dziewczyn, zainteresowanych tematem. Dziś tych filmików jest cała masa! :3 oto kilka z nich. A ponieważ wychodzę z założenia, że świata robi się coraz mniejszy i za kilkanaście lat trzeba będzie znać nie tylko język rodowity oraz angielski, ale również jakiś dodatkowy to warto szlifować coś co zaczęliśmy się uczyć w szkole np niemiecki, włoski, hiszpański czy rosyjski :)



USA:

Rhian HY - wydziarana weganka z Kaliforni, pokazuje sporą kolekcję wegańskich i CF kosmetyków z tamtej części świata

xoLoveLeti - strasznie dużo gada, trochę mniej pokazuje, sympatyczna osóbka

AndreasChoice fajna laska! Wegetarianka, która posiada własną, wegańską, cruelty free kolekcję lakierów do paznokci - Circus

Sunny Subramanian (wcześniej Sunbundelicious) przesympatyczna weganka, na wakacjach urodziła synka, który od urodzenia jest 100 procentowym weganem ^^ Prowadzi bloga Vegan Beauty Review
Możecie ją też zobaczyć na kanale Blended Recipes, gdzie razem z kilkoma innymi dziewczynami pokazuje w różowej kuchni co można zmielić w blenderze.

PirouetteMakeup weganka, cały kanał jest o makijażach do robienia których używa kosmetyków nietestowanych na zwierzętach.


UK:


Cosmic Colette można u niej podpatrzec co wegańskiego jest w brytyjskich supermarketach. Zauważcie, że wszystkie owoce i warzywa są foliowane :/






Polki!:

Megilounge jedna z najpiękniejszych blogerek i youtuberek. Na stałe mieszka w Niemczech dlatego na jej kanałach poczytacie dużo o niemieckich kosmetykach.

nissiax83 znamy wszyscy

MayaTheBee prowadzi kanał razem ze swoim wegańskim chłopakiem. Sebastian ma swój osobny kanał

plantbasedmartyna nowa twarz na YT

Katie x

Juszes - weganka w Hiszpanii

Zuzanna Dziewirz wygląda jak młodsza siostra Megilounge, niedawno obchodziła drugą rocznicę na diecie wegańskiej

Aga in America razem z mężem jest frutarianką i mamą rocznej weganki, mieszka w stanie Georgia, przeszła mastektomię

VegAga kolejna mama z Londynu, żona Hiszpana, mama dwóch dzieci



Rosja:

Chilelavida

Harmonyofbeauty

Greenvegcat

Rosyjskiego nie umiem, nigdy nie uczyłam się go w szkole. Kanały tych dziewczyn odkryła dla Was moja rosyjskojęzyczna siostra, o paru dni magister :) Gratulacje sjestra!
.



Niemcy:








Hiszpania:


-----------------------------------
Ostatnia edycja 28 maja 2017

niedziela, 24 czerwca 2012

Alverde Aleksandry <3

Moim najlepsiejszym psiapsiółkom zrobiłam niespodziankę, która zaowocowała tą oto recenzją. Głos oddaję Oli:

Mascara all In One ALVERDE

Tusz z super dużą szczoteczką dla intensywnego wydłużenia rzęs -tyle tylko pisze o samych właściwościach tuszu na opakowaniu. W domyśle All in One znaczy zapewne pogrubienie, wydłużenie i podkręcenie - czyli to co mój tusz powinien umieć. Tusz testuję już prawie 3 tygodnie i baaardzo przypadł mi do gustu. Co prawda z tym pogrubieniem jest średnio, ale wcale nie narzekam! Tusz ładnie rozdziela i wydłuża rzęsy, nie skleja ich, nie osypuje się. Ma ładny, głęboki kolor (czarny) i można go dozować po kilka warstw, co więcej, schnie odpowiednio szybko więc nic się nie odbija. Nie jest wodoodporny i łatwo zmywa się choćby wodą ( na szczęście drobna mżawka mu nie straszna). Co do dalszych zalet, szczoteczką łatwo się manewruje, ilość tuszu jest odpowiednio dozowana, więc więc nic się nie maże. Dodatkowo, tusz ten ma bardzo fajny, delikatny zapach.

Podsumowując, gorąco polecam All in One Alverde, niestety nie orientuje się w cenie, ponieważ tusz dostałam w prezencie od kochanego Sorbeta, który zawsze wie, co mi potrzeba Aha, tuszu mamy 12 ml i do nabycia jest m.in. w drogeriach DM.



Liquid Eyeliner ALVERDE

Recenzja płynnego eyelinera nie będzie już tak pochwalna. Eyeliner w płynie Alverde nie odbiega jakością od innych kosmetyków ze średniej półki. Kolor tuszu to średnio głęboka czerń, a rzadka konsystencja wymaga nałożenia czasem drugiej warstwy. Dodatkowym minusem jest dość gruby aplikator i zrobienie precyzyjnych kresek wymagać będzie nieco wprawy.

Kreska trzyma się na oku dość dobrze, nie ściera zbyt szybko, łatwo usunąć eyeliner ciepłą woda i mydłem. Eyeliner ma przyjemny zapach, w skali od 1 do 10 daję mu 5.






Notka od Sorbeta: AAA, ocipieję przez ten nowy sprzęt! Raz foty za duże, teraz za małe... Nie wiem o co kaman. Za jakieś 60 postów, gdy rozkminię wszystkie tabletowe tajemnice, foty będą normalnej wielkości.

Ponieważ kosmetyki były prezentami nie będe zdradzać ich ceny. Powiem tylko, że Alverde nie jest firmą z wyższej półki, każdego na nie stać.

A żeby zniechęcić do eyelinerów to napiszę, że kupiłam sobie inny tej samej firmy i jestem niezadowolona z trwałości. Pędzelek, konsystencja ok, ale na tłusto - tłustej powiece po paru godzinach nieco się pościerało. Jest to kosmetyk z rodzaju: przetrzyj oko palcem i zrobisz kresce cały demakijaż (nie żartuję - testowałam eyeliner Oli, gdy go kupiłam i zapomniałam, że mam pomalowane nim oko, które zaswędziało mnie po paru godzinach. Przetarłam powiekę palcem i po makijażu...)

A ponieważ jestem dobrym i bogatym człowiekiem zrobię Wam wszystkim dobrze: zostawiajcie pod postami komentarze. Zwykłe zwyklaste, o tym co Was boli, siedzi na wątrobie, co Was cieszy. Nie musi być o kosmetykach. Powiem więcej - proszę, żeby nie było o kosmetykach. Niech to będzie coś co mnie natchnie, zainspiruje, poruszy, wkur...wi. Zaimponujcie mi, wierzę, że potraficie. Wybrana osoba (lub osoby, nigdy nie wiadomo jak to wszystko się skończy) zostaną nagrodzone jakimiś niemieckimi produktami, nie wiem jeszcze co to będzie. Na pewno będzie cruelty-free. ,Konkurs' jest ogólnoświatowy. Moje siostry i przyjaciółki nie będą brane pod uwagę. Daję Wam czas do ostatniego dnia sierpnia. Jeśli jesteś facetem to też zostaw komentarz. W postach zostawiajcie adres mailowy, cobym mogła się z Wami ewentualnie skontaktować. Jeśli jesteście niepełnoletni to zanim podacie mi swój adres zapytajcie o zgodę rodziców - skąd macie pewność, że nie jestem terrorystą?

środa, 20 czerwca 2012

Wesołe życie współlokatorki ^^

Siedziałam wczoraj z dwoma moimi przednimi Współlokatorami, w tv miał lecieć mecz Ukraina vs Anglia, mecze oglądam intensywnie. Przysiadła się do nas dziewczyna jednego z nich i mówi coś o swoich włosach, że będzie farbować czy coś tam. Drugi z nich wyraził swoją niechęć następująco:


D: Na grzyba wam się picwać. Po kiego robicie to farbowanie, malowanie, maseczki i chu...j wie co jeszcze? Nawet nie wiem co jest do czego i co to ma robić.

Kolega mu przytaknął, dziewczyna gdzieś się ulotniła:

J: No dokładnie. Kobieta powinna być naturalna, wtedy jest najlepiej.

Akurat byłam umalowana niezbyt mocno. Mówię:

S: Chłopaki. Malujemy się po to, żeby lepiej wyglądać. Gdy zrobię sobie makijaż to wyglądam na 20, a nie 80 ;)

D: No już nie przeginaj . . .

J: Kobiety powinne malować się tylko na sylwestra ...

D: Tak.

J: ...jakąś zaje ... istą imprezę, np ślub ...

D: Dokładnie.

J: I halloween ;)

Brecht :D

S: Jacek, nie podoba Ci się mój makijaż???

I tu nie pamiętam co powiedział :/ tanie wino wypiłam, coś o tym, że ok, ale bez niego lepiej. Chyba.

Po kiego kupuję te wszystkie smarowidła, skoro chłopy i tak tego nie doceniają? Dla tych dwóch gagatków dziewczyna nie powinna się malować.

Jestem tak ciekawa co Wasze połówki o tym myślą, że będę siedziała całą noc i odświeżała komentarze, celem poczytania Ich opinii.

Czy tego bloga czytają jakie chłopaki?

czwartek, 14 czerwca 2012

Pixiwoo blog

Ten post jest dla Kobiet.

Od około dwóch lat podglądam na youtube makijaże robione przez dwie brytyjskie siostry, a których kanał nazywa się Pixiwoo. Są to profesjonalne wizażystki, które robią wywalone w kosmos mejk apy. Używają najdroższych marek na świecie, ale także tanich, drogeryjnych.

Jeśli zajrzycie na bloga, który prowadzą, zauważycie etykietę ANIMAL TESTING. Lista kosmetyków, których używają jest nieco dziwaczna, niemniej jednak dziewczyny zwracają uwagę na to co kupują i co w rezultacie jest ich 'miejscem pracy'.

pixiwoo.blogspot.com

Podoba mi się ich postawa. Aktualnie są to najpopularniejsze youtuberki makijażowe. Jeśli powiedzą, że puder firmy X jest be, ponieważ testuje to parę setek dziewczyn zainteresuje się tym. Innym dalej będzie to wisieć i dyndać. . .

No i nie wiem co by tu jeszcze napisać :/

czwartek, 7 czerwca 2012

Donthurt

O wegetarianiźmie moim słów kilka. Jestem w kolejnym miejscu w Holandii i powiem Wam, że pracuję często i gęsto. Ogólnie usatysfakcjonowana jestem wybywaniem z domu, nie ograniczaniem się do polskiego podwórka. Moje wyjazdy spowodowane są zniechęceniem jednostajności. Pragnę dużo rzeczy. Zdaję sobie sprawę, iż w życiu nie uda mi się ich wszystkich zdobyć. Wezmę ile się da.

To słowem wstępu.

Nie jem mięsa od ...powiedzmy, że czysta jestem od początku Anno Domini 2012. A raczej prawie czysta. Zdarzają mi się wpadki typu: kupiłam sobie jogurt, który w składzie ma żelatynę wieprzową, albo chipsy, które zrobione były z krewetek (el o el) Składy, składy, składy. Czytajcie etykietki początkujące wegetarianki, to moja najważniejsza rada. No i przebywam wśród nowych ludzi. Muszę z nimi mieszkać i pracować, a co za tym idzie - także rozmawiać. Wegetarianizmu ukryć się nie da. Prędzej czy później inni się o tym dowiadują, a wtedy padają najnudniejsze stwierdzenia i pytania świata, na które coraz mniej mi się chce odpowiadać:
- A czemu nie jesz?
- Ja bym tak nie mógł.
- Jak można wytrzymać bez mięsa?
- Smacznego, hy hy ;)

Nie jem mięsa, gotować nienawidzę, a funkcjonuję wręcz REWELACYJNIE, Kochani! Czuję się bardzo dobrze, a przecież rąbię fizycznie jak niejeden chłopak. Nie myślałam, że tak to się skończy. Bałam się omdleń, senności, anemii, łysienia plackowatego i ślepoty - wszystkiego! Nic mi nie dolega. Mam przynajmniej taką nadzieję, bo po powrocie do Polszy zbadam krew, co zresztą zrobiłam już na początku tego roku, jeśli mnie pamięć nie zawodzi (zawodzi od dawna, gwoli ścisłości, na długo zanim przeszłam na dietę bez trupa w zupie). Ogólnie to łykam żelazo i magnez, bo to chyba każda miesiączkująca kobieta powinna robić. No i co jeszcze? Ogólnie chce mi się wstawać co rano i iść do pracy co nie zdarzało mi się w życiu często. Lubię to co robię, otoczenie nastawione jest sprzyjająco, a pogoda nie jest zbyt upalna, co bardzo mi odpowiada. Pozdrawiam Was z mojej jaskini i do rychłego poczytania :3

P.S. A żeby Was dobić, Drogie Panie to powiem, że w grudniu będę mieć 29 lat, a w niemieckim supermarkecie poproszona zostałam o dowód podczas kupowania piwska, BUAHAHA! Tu chyba nieletni mają poniżej 25 lat, ten próg jest na pewno wyższy niż w PL. Koniec dobijania. Ufam, że nie tylko wcieranie kremiku i geny miały udział w tej scence z dowodem, ale także dieta w dużej ilości warzywno-owocowa poprawiła mi tego dnia humor.

Hail Vege!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...