środa, 30 maja 2012

Veni vidi kupi


Pewnego dnia pojechałam z kolegami na zakupy. Oni jechali po piwo, ja do bankomatu po euro. Nie chciało mi się na nich czekać więc weszłam do drogerii po przeciwnej stronie. Chodzę sobie chodzę, i nagle pacze i nie wierzę - firma lakierowa na widok której zaczęłam się ślinić, ponieważ mam na nią ochotę od dawna, czyli Orly. Kolory były ciulowe, ten dający po oczach róż wydał mi się najbardziej interesujący, musiałam zresztą cokolwiek kupić, żeby mieć fotę na bloga. Cena: 5.99 euro. Trwałość: niezła. Ściera się na końcówkach. Jakościowo na pewno daleko mu do OPI, którego kupiło coty. 

Gdy wyszłam z drogerii koledzy stali pod supermarketem z piwem. Pytam czy długo na mnie czekali (szczęśliwi, kupujący lakier, czasu nie liczą), oni na to, że pół godziny i chcieli piwo otwierać, żeby się im nie dłużyło ;)


 EURO2012!!!


Jestem tak podekscytowana tym piłkarskim wydarzeniem jakbym to sama zorganizowała ;)
Plan mam m.in. taki na mecz otwarcia: jedną dłoń pomalować na czerwono, drugą na biało, hahahha:D
Kibicujecie?

4 komentarze:

  1. Też tak mam:) Szczęśliwi czasu nie liczą:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Żółto-niebieskie - super ;)
    A co do kobiety na zakupach... Gdy wspominam, że idę tylko zerknąć na chwilę do drogerii, mój luby już organizuje sobie czas na tę 'chwilę' ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja to mam już tak dość tego wydarzenia, że po prostu staram się nie słuchać radia i nie czytać gazet, bo mam takie wrażenie, że o niczym innym się nie mówi :(
    Do tego moje pierwsze skojarzenie z Euro to spalane żywcem psy i koty na Ukrainie :( Było to nawet niedaleko od miasta, gdzie mieszka moja babcia... Moja psychika więc odcięła się od Euro, mimo tego, że kocham piłkę nożną i zawsze wcześniej oglądałam...
    -anna3101-

    OdpowiedzUsuń
  4. też miałam plan walnąć sobie flagi ale paznokcie mi się połamały i wyglądają jak siedem nieszczęść (tymczasowo je ratuję) co do Orly moja kosmetyczka nimi robi pedicure i manicure w sensie malowanie po i ja je uwielbiam, na stopach po takich upindrzających zabiegach (zresztą całe moje szczęście nietestowańcami) trzyma się kolor (mówię o takim stanie mocno zadowalającym) do 4 tygodni, na dłoniach tydzień (ale to wiadomo zmywanie, sprzątanie i inne tego typu sprawy, jakbym leżała i pachniała pewnie ten okres trwałby dłużej).

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...