środa, 25 kwietnia 2012

Lakieroteka

Edycja 29 lipca 2017 Kobo testuje, należy do tej samej firmy co Sensique, Hean, MOIA, Moov, Mystic Warsaw :(
-------------


Kobo jest jedną z firm, które nie testują na zwierzętach. Dla mnie bomba - jest w czym wybierać. 
Zakaz testowania gotowych produktów w Europie wszedł w życie 11 września 2004 roku. 
Zakaz testowania składników i ich kombinacji - 11 marca 2009.
Komisja Europejska chce wprowadzić zakaz sprzedaży kosmetyków testowanych na zwierzętach na terenie Unii Europejskiej w 2013. 

Zdajecie sobie sprawę, że dane z 2004 roku mówią o tym, że rocznie w 15 krajach UE do testów używano 10 milionów zwierząt? Najwięcej takich testów wykonuje dziedzina medycyny. Ciekawe czy przyszli lekarze muszą przejść na studiach jakieś zajęcia w laboratorium, gdzie uczą się jak przeprowadzać testy na żywym organizmie? Coś na kształt krojenia żaby w amerykańskim liceum (w filmie "Foxfire" Angelina Jolie sprzeciwiła się nauczycielowi i uwolniła żabę przed śmiercią. Fajne, grunge'owe kino, które obejrzycie TU - Angelina wchodzi w 4 min 50 sek filmu :) ).


Efektem buszowania po pinspire.pl jest malowanie lakierami po przedmiotach użytku wszelakiego. Niedawno pomalowałam różowym lakierem (odbarwiał skurczybyk moje zaje... paznokcie) puszkę po kukurydzy, w której trzymam długopisy - bardzo designerska. 

Takie duperelki jak spinacze pomalowanie w parkę zakochanych poprawiają mi humor. Są arcyproste w wykonaniu i można sobie zrobić kolekcję pary młodej i setki gości, którzy będą trzymać suszące się majtasy na balkonie. 


piątek, 20 kwietnia 2012

Lush walczy

Post dedykowany Barbarce, mojej siostrze najmłodszej, która panoszy się aktualnie w Edynburgu i podejrzewam, że w tej chwili pozdrawia swojskim "siema siema!" rodowitych Szkotów:


Lush w Edynburgu

Wszyscy lubimy Lush'a. Dla niezorientowanych - jest to angielska firma produkująca ręcznie miksowane kosmetyki typu mydełka, szampony, kule do kąpieli, maseczki, balsamy etc. Opakowania pochodzą z recyklingu, jeśli zamówicie paczkę to wypełnioną nią piankę możecie zjeść lub wsypać do kąpieli - rozpuści się (robiona jest chyba ze skrobi ziemniaczanej).

Dlaczego piszę o Lush'u? Ponieważ zrobili kampanie przeciwko testowaniu na zwierzętach. Przy drzwiach w edynburskim sklepie maja napis "take animals out of cosmetic testing" dodatkowo tablica z "lush times; fight animal testing". W srodku po wypelnieniu ankiety przy kasie (obowiazek obywatelski siostra spełniła) dostajemy przywieszke do np plecaka z napisem "fighting animal testing" (zdjęcie).

Nie wiem jak się ma sprawa z innymi sklepami Lush'a, w innych miastach i krajach - jeśli macie gdzieś w pobliżu tą firmę to dajcie znać czy też prowadzą tą kampanię.

Przywieszka razem z uwieszoną na niej Basią niedługo do mnie przyleci :)

sobota, 14 kwietnia 2012

Eko jest logiczne


Sprzedam Wam dziś pomysł na oszczędzenie paru stów na rachunku za wodę.

Zakręcacie dopływ w toalecie i do płuczki wlewacie wodę w której się kąpaliście.

To wszystko! :)

Metoda trochę uprzykrzająca życie jeśli toaleta nie jest połączona z łazienką. Ponieważ po kąpieli woda jest brudna to w spłuczce zrobi się nieciekawy osad, który zaczyna "pachnieć" - trzeba zacisnąć wtedy zęby i umyć to wszystko przynajmniej raz w miesiącu. Ale to tyle z niedogodności.

U mnie ojciec (złota rączka) połączył rurką pralkę z wanną - woda spływa nie do ścieku tylko do wanny właśnie. Potem ta woda ląduje w kiblu i tym sposobem w kieszeni zostaje jeszcze więcej kasy i jesteśmy jeszcze bardziej wkurzeni, bo przez tą metodę czasem nie można się wykąpać, gdy się ma na to ochotę.

Spróbujcie koniecznie!

środa, 11 kwietnia 2012

Nie wiem jak zatytułować tego posta.


Na zdjęciu Ryan Gosling, któego pozdrawiam serdecznie! Film "Drive" z jego udziałem stworzył mi nie tylko dzień, ale cały tydzień ^^ Źródełko --> pinterest.com


Komentarze są inspirujące i wnoszą dużo w żywot bloga, dlatego lubię gdy sobie pod postami skrobiecie, Aniołeczki *^v^*

Pod postem Mętlik-pętlik pojawiła się wątpliwość dotycząca polskiej firmy kosmetycznej Eveline. Zastanawiam się czy ich obecność na TEJ ZIELONEJ LIŚCIE która jest podstawą moich zakupów, nie jest spowodowana tylko i wyłącznie tym, że posiadają znaczek króliczka z tyłu opakowania. Zobaczymy jaką odpowiedź dostanę na maila, którego im posłałam.

Przyznać się muszę, że ostatnio odpowiedź na maila do firmy kosmetycznej, z zapytaniem o testowanie, dostałam . . . nie pamiętam kiedy, niestety. Jest mi przykro z tego powodu, ponieważ to komu daję moje pieniądze jest dla mnie istotne, a nie będę płaciła firmie, która testuje na zwierzętach.

Przez krótką chwilę na wątku Bezpieczne Firmy Czyli Nie Testowane Na Zwierzętach, na który serdecznie wszystkich zapraszam, była wątpliwość dotycząca firmy L'Occitane. Chodziło o to, iż weszli ze swoim towarem na rynek chiński, a w tym kraju gotowy produkt musi być przetestowany na futrzakach - tego wymaga ich prawo. To samo dotyczy firmy Yves Rocher. Pozwolę sobie z w/w wątku skopiować i wkleić ich oficjalne stanowisko w tej sprawie:


"• L’OCCITANE does not test its finished products on animals and watches that its raw materials are not tested on animals. There is no intention at all to reconsider our position regarding this subject. Since its creation, L’OCCITANE has defended the animal cause by refusing to use in its formulas any animal origin products except products coming from the beehive.
(ogólnie: L nie testuje gotowych produktów i nie robią tego dostawcy surowców. L pilnuje tego.)
• L’OCCITANE has long been committed to associations such as One Voice or PETA. Also it was one of the first companies to be admitted to the British Union for the Abolition of Vivisection (BUAV) list in 1997. Yet, this association has decided in December 2011 to unilaterally remove from its list companies operating in China because Chinese authorities can carry out limited tests when registering products for the local market. At no time did L’OCCITANE practice these type of tests, but is subjected to this militant position because L’OCCITANE cannot bring formal evidence that these tests are not carried out by Chinese authorities at any time.
(współpracują z organizacjami. W 2011 BUAV wywaliło ze swoich list firmy, które były na rynku chińskim i  który to rynek wymaga testowania na zwierzętach. L jest sprawdzany pod względem testowania, ale nie jest w stanie jednoznacznie tego udowodnić)
• L’OCCITANE complies with the different regulations of every country. Still, L’OCCITANE wants to actively participate in abolishing the tests on animals throughout the world. L’OCCITANE considers that it is counterproductive to deprive the most populated country of the world from products that have not been subject to animal tests when they were developed and produced.
(L aktywnie działa na rzecz wycofania testów na zwierzętach na całym świecie. L zdaje sobie sprawę, że ich wysiłki mogą być jałowe w najludniejszym państwie świata. To zdanie jest trochę kopnięte i mamy z siosrą problem z jego tłumaczeniem...)
• The BUAV does not mention how they established the list of the companies that they have stigmatized. This association does not specify whether they have connections to companies that could benefit from this controversy.
(BUAV nie podał w jaki sposób powstaje lista napiętnowanych firm i nie określił czy ma koneksje z firmami które by na tym zarobiły. Po prostu my nie wiemy jakimi kryteriami się kierują).
• L’OCCITANE would like to highlight that at the beginning of 2011, the company took part in a colloquium in Beijing – together with BUAV and the Chinese authorities - which aimed to implement alternative tests, recognized by these same authorities. These tests are likely to replace all the tests that are already in place in China; L’OCCITANE has put itself in a position to contribute to the progress of the animal cause in this country."
(L proponował w Pekinie alternatywne testy, które byłyby korzystne dla wszystkich. L jest firmą wnoszącą wkład w proces ochrony zwierząt w Chinach)

Ogólnie jestem za tym, żeby nie świrować ekstremalnie. Skoro firma musi w Chinach przetestować produkty to jakim sposobem działa na tamtejszym rynku? Jednak jestem zdania, że skoro robią AŻ tyle to nie powinnam ich skreślać.

Zagwostka: Tajwan i Hong Kong należą do Chińskiej Republiki Ludowej. Czy wszystkie te kraje mają obowiązek testowania na zwierzętach?

niedziela, 8 kwietnia 2012

Czytam - nie ma mnie dla nikogo ^^

Tag, który mnie zainteresował i nikt mnie do niego nie zapraszał, ale spodobał mi się bardzo, ponieważ nie dotyczy kosmetyków No a ponieważ czytam jak szalona . . .

W tle niech Wam leci podkład muzyczny z bloga Śliwkowe Trzewiki:


O jakiej porze dnia czytasz najchętniej? Wieczorem, przed snem lub wczesnym rankiem - o tych porach jest najciszej Sąsiedzi wulgaryzują wtedy z mniejszym natężeniem

Gdzie czytasz? Zawsze na moim łóżku

W jakiej pozycji najchętniej czytasz? Prawie zawsze na leżąco - na plecach lub brzuchu Nigdy nie czytam podczas jazdy autobusem - nie wiem jak innym udaje się wtedy skupić? Musze mieć ciszę, której poszukuję nie tylko do czytania

Jaki rodzaj książek czytasz najchętniej? Najchętniej klasyków: Szejkspir, Austen, Dickens, szkolne lektury typu "Lalka" Prusa Ostatnio przerzuciłam się na jeszcze żyjących autorów.

Jaką książkę ostatnio kupiłaś/dostałaś? Ze smutkiem stwierdzam, że nie dostaję książek :(
Kupiłam "Norwegian Wood" Murakamiego w twardej oprawie, miętkiej nie toleruję
Poluję na "Raj utracony" Miltona

Co czytałaś ostatnio? "Instytut" Żulczyka Nie podobało mi się Główna bohaterka to odpychająca ćpająca cały czas krzycząca antypatyczna i pijana zdzira Sam pomysł na zamknięcie ludzi wydał mi się oklepany Chcę jeszcze przeczytać "Zrób mi jakąś krzywdę" tego samego gostka zanim spiszę go na straty

Co czytasz obecnie? "Tak ukochana" Mazzucco oraz dziennik Anais Nin (ekstra jest!!!) Wczoraj skończyłam "Morderstwo w Orient Ekspressie" Christie (leci na AleKino!, chciałam sobie przypomnieć po seansie) Często czytam 3 książki naraz

Używasz zakładek czy zaginasz ośle rogi? Zakładki Mam dwie ulubione, jakoś automatycznie po nie sięgam Jedna jest czarno czerwona, ze wstążką i hasłami, żeby badać się na obecność hiv'a, druga to bilet z wystawy impresjonistów w Krakowie z 2001

E-book czy audiobook? Nie znam takich powieści

Jaka jest Twoja ulubiona książka z dzieciństwa? Pamiętam, że na wakacjach jeździłam na wieś i jedna z kuzynek miała tam kolekcję powieści Montgomery z "Anią z Zielonego Wzgórza" na czele Na tyle mnie wciągnęła, że w 8 klasie farbowałam się na rudo ^^
Świetny był "Ten obcy" Jurgielewiczowej Już nie za bardzo pamiętam szczegółów, muszę sobie odświeżyć
W podstawówce zrobiła na mnie wrażenie "Kłamczucha" Musierowicz Jest to najlepsza z cyklu jej powieści o rodzinie Borejków Aniela jest najsoczystrzą postacią serii Rozwaliła mnie scena, gdy przebiera się za Franię Wyrobek i idzie się zatrudnić jako sprzątaczka do mieszkania Pawełka :D

Którą z postaci literackich cenisz najbardziej? Midori z "Norwegian Wood" Murakamiego: młoda osoba z ciekawymi poglądami i wspomnieniami, które opowiada głównemu bohaterowi np oszczędza na garnek do zupy i z tego powodu nie kupuje sobie nowego biustonosza Strasznie mnie ten fragment rozbawił
Lubię Elizabeth Bennet z "Dumy i uprzedzenia" Austen - inteligentna, wesoła i odważna (wal się Collins!).
Fajną laską jest Zeta z powieści "Sto butelek na ścianie" Porteli - głupiutka w opinii otoczenia, jurna, szczera, dobra, mądra życiowo Ciekawie opowiada swoje życie

Taguję Porcelanowy Blog oraz Mad Tea Party

piątek, 6 kwietnia 2012

Ich liebe dich, Catrice!


Co to jest?

To jest lakier do paznokci firmy Catrice, któremu oderwała się zakrętka od pędzelka i starł napis. Zawartość jest jednak ok. Lakier nie należy do najtrwalszych, ale nie odpryskuje po dwóch umyciach rąk - czyli standard. Trzy cienkie warstwy kryją przyzwoicie. TU zobaczycie naocznie jak warstwowo się to prezentuje - autorka ma przepiękne dłonie, a także oznacza znaczkiem Cruelty Free bezpieczne firmy.

Kiedyś, w czasach gdy wyglądałam jak nagrobek o zmierzchu, używałam głównie czarnych kolorów. Jak widzicie przeszłam niezłą metamorfozę, skoro kupiłam biały lakier do paznokci, haha :D

Do jego zakupu zachęciło mnie zdjęcie aktorki, której nie cierpię (jestem kinemafobem, w mojej ocenie plasuje się dość nisko, biedne dziewczę), ale która ma niewątpliwie fajnego stylistę, czyli Scarlett Johansson:


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...