środa, 28 marca 2012

Mam tatuaż

Poziom endorfin gwałtownie podskoczył. Szalony Sorbet ma pierwszy tatuaż na tylnej stronie lewego udka:


Wykonany został miesiąc temu w rzeszowskim studio Endorphine przez Darka i chyba nie będzie to moja ostatnia tam wizytacja. Jestem tak podniecona tym małym dziełkiem sztuki, jakby to był pierwszy na świecie wykonany tatuaż, haha :D

Chciałam mieć coś kobiecego. Nie byłam pewna czy tatuaż spełni moje oczekiwania czytaj: czy nie przeżyję szoku, że jednak to na resztę żywota mego, dlatego nie decydowałam się na robienie go gdzieś na przedzie, gdzie będę go cały czas mieć przed oczami np podczas porannej toalety. Obawy były płonne. Dziś kombinuję coby tu jeszcze dodać. Może kolce? Na pewno jakiś listek. Chociaż listek jest oklepany... No ale czy róża nie jest? Napis! Tylko jaki?

Tatuaż był otwartą raną i przez pierwsze dni trzeba go delikatnie myć najzwyklejszym szarym mydłem lub żelem do higieny intymnej, dodatkowo smarować go kremem EasyTattoo, który okazał się . . . nie testowany na zwierzętach - vegan friendly :) Ta informacja pochodzi ze strony, nie mailowałam z tą firmą, a znaczek króliczka o niczym nie świadczy, niemniej jednak jestem mile zaskoczona.

Zdjęcie jest, że tak powiem, prywatne i jeśli ktoś je użyje bez mojej zgody to dowiem się gdzie mieszka . . .

17 komentarzy:

  1. Piękny :) Też lubię róże.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję wery, a nawet Bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Domagam się o więcej zdjęć! Koniecznie napis do tej różyczki, ładny czarny, kobiecy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więcej zdjęć będzie gdy jeszcze coś dorobię. Ta fota akurat zrobiona została przez Tomka profesjonalnym aparatem, którego ja nie posiadam (siostra wywiozła na wyspy).

      Jaki napis? Macie jakieś pomysły na sentencję na resztę życia? Byle nie anglojęzyczne. Ograniczę się do polskiego i łaciny.

      Usuń
  4. proponuję napis ahimsa:) może nie polski, ale myslę ze do Ciebie pasuje!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre! Wezmę pod uwagę. Szkopuł w tym, że znalazłam pisownię: ahimsa i ahinsa. Które jest poprawne? :/

      Usuń
  5. ja bym nic nie dodawała:) podoba mi się taki jaki jest :]

    OdpowiedzUsuń
  6. piękna jest ta róża i też bym nie dodawała nic, chociaż z autopsji wiem, jak to kusi :D ale napis może się jednak znudzić, albo (co gorsza!) zdezaktualizować

    OdpowiedzUsuń
  7. Po głowie chodzi mi napis: niebo nade mną, prawo moralne we mnie. Zdanie filozofa Kanta w pełni brzmi: Dwie rzeczy napełniają umysł coraz to nowym i wzmagającym się podziwem i czcią, im częściej i trwalej się nad nimi zastanawiamy: niebo gwiaździste nade mną i prawo moralne we mnie.

    Zobaczymy co z tego wyjdzie ^^

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli sie zastawiasz nad napisem to podsylam propozycje (moje tatuaże) :)

    na lewym nadgarstku zielonym kolorem "Vegan" i oczywiście listek przy V

    i na plecach tuż pod szyją "Free from cruelty" ( wolny od okrucieństwa ) fantazyjną czcionką
    Wygladaja pięknie i przede wszystkim mają sens i znaczenie !
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co do Vegan napisu to jestem raczej na nie gdyż iż ponieważ często czytam, że wegetarianie rezygnują z tej diey. Byli nimi przez 10 lat i coś tam ich zniechęciło. Nie chciałabym się ewentualnie tłumaczyć do końca życia czemu mam taki tatu.

      Free from cruelty.... Hmmm... Zobaczymy:) pzdr

      Usuń
    2. Masz z tym trochę racji. Z napisami trzeba uważać. Po czasie można żałować decyzji gdy np przestaniemy się całkowicie identyfikować z tym co napis przekazywał a my sami zmienimy się o 180 stopni. Ja mam tatuaż od 6 lat na plecach "animal liberation - human liberation". Myślę jednak że nawet jeśli zacznę jeść mięso itd. idea wolności dla wszelkich istot pozostanie w sercu na zawsze więc i tatuaż będzie aktualny. Bo kto nie chciałby żyć w świecie bez cierpienia :)Choć przyznam szczerze, że jakbym mógł zrobić w tej tematyce teraz inny tatuaż zamiast tamtego to pewnie i bym zrobił to w innej formie. Ale nie żałuję. Przyzwyczaiłem się :P

      Fajny Twój tatuaż. Super że ten krem okazał się wege. Ja po fakcie dopiero szczaiłem, że przecież tusz do tatuażu też może być z produktami odzwierzęcymi lub jakoś testowany itd. Ale mocny i twardy radykalizm tez nie jest zdrowy (bynajmniej dla mnie). Robić co można i tyle ile się czuje i nie winić się. Nie przyklejać sobie etykietki weganin bo przypadkiem zjesz coś albo użyjesz czegoś nie vegan i już można ześwirować:P Nie zyska na tym ani świat ani my :)Poczucie winy jest do kitu.

      Powodzenia w odnalezieniu pomysłu na kontynuację tattoo. mi też już po głowie chodzi co bym mógł zrobić ;)

      Usuń
    3. Tatuaż ma już listki :) w przyszłości będzie różana podwiązka dokoła uda.

      Usuń
    4. nono :)Podziel się kiedyś efektem ;)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...