sobota, 25 lutego 2012

Mydłoteka

Gadam sobie jakiś czas temu z obywatelką Aleksandrą o demakijażu. Kwiczę:
- No i twarz mam suchą jak ściera zdjęta z kaloryfera. Buuu, to pewnie przez te płyny do zmywania makijażu.
- To używaj mydła.
- Cooo? Przecież jeszcze bardziej mnie wysuszy, poza tym jak zwykłe mydło ma mi tusz zmyć?
- Nie wysusza - zmywam w ten sposób od dawna i nic mi nie dolega. Musisz tylko trochę dłużej oczy trzeć i potem trochę kremu nałożyć. Cera jest super po tym. 
- Ściemniasz...
- Nie.
- Tak
- Nie!
No i umyłam tego dnia twarz mydłem i Aleksandra miała rację :)
Można oszczędzić kasę na płynach, tonikach, mleczkach, wacikach kupując jedno, naturalne mydełko. Działa, działa!


Jestem sobie mała, wesoła, ekolożka. Segreguję śmieci, gaszę światło, zakręcam kran, gdy widzę, że mama podczas mycia garów odchodzi od zlewu, żeby zalać wrzątkiem herbatę. No i kupuję wegetariańskie mydła Le Petit Olivier, których opakowania pochodzą z recyklingu. To mydlisko należy do tych droższych, wyższopółkowych, ale jest tak duże, że nie mogę go w obu dłoniach pomieścić, zużywałam je chyba przez rok. Jak najbardziej nadaje się do demakijażu twarzy. 

Wkrótce napiszę Wam o płukaniu włosów piwem :)

12 komentarzy:

  1. Hej Sorbecik:)
    Ja do demakijażu używam olejku z bu, a teraz pożegnam się z płatkami kosmetycznymi i przejde na mikrofibre przynajmniej nie jest sztucznie wybielana a i zaoszczedze na wacikach:D hehe
    Spróbuje patentu z mydełkiem, teraz mam aleppo też powinno zadziałać.
    Jak tam Ci idzie dieta wege? służy?
    Pozdrawiam
    E

    OdpowiedzUsuń
  2. To z mydełek polecam: węglowe z Lush'a, z mydlarni Tuli, albo Lawendowej farmy (tutaj
    nieco na ten temat) i wiele, wiele innych. I podobnie jak E - też używam tego olejku do demakijażu i ogółem mycia twarzy, poczytaj tez o metodzie OCM.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania - Mydełek mam na razie od groma i jeszcze parę, muszę je zużyć, ale wtedy na pewno się skuszę na Tulii Lush'a. P.S. Twój blog to kopalnia wiedzy :)

    E - dieta ma się dobrze i służy mi oczywiście! Fizycznie czuję się wręcz wyśmienicie:) Słyszałam, że mikrofibra strasznie zdziera naskórek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli widzę, że wcale to ie żadna nowośc jest, a wiesz, że jakoś odniosłam wrażenie, ze jednak zaczynasz z mydłami dopiero ;-), wybacz za niezrozumienie...
      I dziękuję;-), podobnie jest z Twoim, bo wiele się tu dowiedziałam i wciąz dowiaduję!

      Usuń
    2. Weryfikacja obrazkowa miała na celu odstraszenie potencjalnych, zmutowanych, obraźliwych komentarzy. Jeśli takie się zaczną pojawiać to podejrzewam, że w akcje agresji wywalę kompa przez okno i przez jakiś czas nie będą się posty pojawiały... Wyłączyłam weryfikację.

      Mydełek używałam do tej pory jedynie do umycia rąk, bałam się myć tym twarz, ponieważ czytałam w każdej babskiej gazecie, że "cera jest delikatna i potrzebuje specjalnych preparatów do pielęgnacji" - tego typu bzdety. Gazety odmóżdżają:) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    3. to dobrze:)
      jeszcze nie testowałam mikrofibry to nie wiem jak bedzie dzialala u mnie, ostatnio co chwile wpadam na info o sciereczce zamiast platkow, Ania tez pisala o platkach i to juz w ogole uznalam za przeznaczenie(ze wszystko dookola mi mowi porzuc platki higieniczne:D:D ) hehehe, zobaczymy:)
      buziaki
      E

      Usuń
    4. azety? Aj nie czytaj tych głupot, rzeczywiście chodzi o PH, w życiu takim typowym mydłem do rąk twarzy bym nie umyła, niektóre kobiety (znam osobiście) żywają zwykłego mydełka (nie mylić z szarym) do pelęgnacji okolic intymnych!!! Ja mydłem z drogerii bym dziś nie umyła rąk... do twarzy te robione ręcznie mają inne ph i sa łagodniejsze i skład przyjazny;-), i nimi całe ciało myć mozna na upartego ;-)

      Usuń
  4. Sorbet i błagam, wyłącz u siebie weryfikację obrazkową komentarzy...

    OdpowiedzUsuń
  5. ooo, cieszę się, że cię przekonałam Sorbeciku :D Od wczoraj testuję mydło Alepp laurowe (cudo!), w planach wypróbowanie wspomnianego wyżej mydła węglowego Tuli właśnie!
    Pozdrawiam wszystki fanki mydeł! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z OSTATNIEJ CHWILI:
    przeczytałam właśnie na Lawendowej Farmie, że mydełkiem węglowych można zęby myć! :o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę. Myślę, że właśnie podsunęłaś mi myśl na kolejne zakupy :)

      Usuń
    2. Ja myję glinką zieloną wymieszaną z sodą kuchenną ;-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...