środa, 15 czerwca 2011

Smile!




Moi drodzy!

Używajcie nici dentystycznej, aby zapobiec hodowli koperku między zębami (jak mawiał Król Kuzko). Jako osoba, która miała do czynienia na praktykach z uzębieniem w gabinetach stomatologicznych muszę Wam powiedzieć co następuje - nie jest z zębami Polaków dobrze... Jest wręcz katastrofalnie.

Pasta paście nierówna. Testujący signal czy blend a med są po prostu kiepskie - przyznała to jedna dentystka u której pucowałam zgłębniki i lusterka, i która odradzała zawsze ich używanie. Na pewno szkoda kasy na pasty firm tesco czy lidl - nie zawierają one fluoru w dawce, która powinna wystarczać na dostateczną walkę z chorobą zwaną próchnicą.

Dobra pasta, przy stosowaniu metody "wymiatającej" (prosić o pokazówkę swoich dentystów - na pewno zaprezentują) usunie Wam nalot jaki gromadzi się przy dziąsłach i pozostawi długotrwałą świeżość.

P.S. Do pełni szczęścia podczas dbania o paszczkę brakuje mi płynu do ust - jeśli ktoś ma namiary na coś nietestowanego niech da znać. Rychło pojawi się recenzja najlepszej pasty na świecie :) Ciumole, Sorbet

Edit.: Okazuje się, że podczas kolejnego zaćmienia umysłu (pierwszy miał miejsce w dniu, w którym umieściłam tu lakiery Golden Rose) na blogu pojawiło się zdjęcie reprezentujące firmę, co do której nie ma pewności czy faktycznie nie testuje na zwierzętach. Na szczęście czytacie moje wpisy i zauważacie moje gafy (ukłon w stronę zielonego_listka :* ). Z bliżej nieokreślonego powodu uznałam pastę Lacalut za cruelty-free. Produkt ten stoi na półkach polskich sklepów dzięki firmie Natur Produkt Zdrovit, do której wysłałam maila z zapytaniem o testowanie. Dopóki nie odpiszą przy paście do zębów będzie pytajnik. Pozdrawiam czytelników i dziękuję za wszystkie komentarze:)

11 komentarzy:

  1. hmm chyba wiem o jaką pastę chodzi!:D Próbowałam ją wczoraj upolować, dwa hipermarkety (apteki) i nawet nie słyszeli o takiej paśćie! No cóż, będę musiała się przespacerować tak gdzie Ty kupiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja nie wiem o jaką pastę chodzi :) chętnie sie dowiem, bo akurat jestem na etapie poszukiwania takiej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam :) Lacalut jest pastą cruelty-free?? W dyskusjach na Wizażu dziewczyny miały wątpliwości, a to jest moja ukochana pasta! I z żalem chciałam już odstawić ją w kąt i znaleźć jakąś inną, ale nie ukrywam że bardzo ucieszyłby mnie fakt, że jednak można jej używać. Ale może Ty coś wiesz więcej? Czy to dlatego, że Lacalut należny do firmy farmaceutycznej? Mam bardzo problematyczne dziąsła, które puchną jeśli nie używam dobrej pasty. Przetestowałam ich naprawdę wiele i tylko Lacalut mi pomógł. Zamówiłam pastę Himalaya, ale boję się że to nie będzie strzał w dziesiątkę :( zamówiłam też płyn do płukania jamy ustnej firmy Nature's Answer - jak się sprawdzi to na pewno go polecę:) Pozdrawiam, zielony_listek :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podglądam Twój blog już od dłuższego czasu. dziś jednak chcę parę słów na temat fluoru. Nie żeby coś z testowaniem na zwierzętach, ale fluor dla nas ludzi to trucizna. Nie zapobiega on próchnicy, a wręcz jest jesdną z głównych jej przyczyn, no i przy okazji powoduje też kilka innych przykrości. TUTAJ
    można poczytać więcej na ten temat.
    Pozdrawiam i bardzo dziękuję za kazdy wpis

    OdpowiedzUsuń
  5. @Ania - to ja dziękuję za komentarz! O tym, że fluor jest szkodliwy w większych ilościach dowiedziałam się przypadkiem, a nie ze szkoły medycznej na kierunku asystentka stomatologiczna(O_o)' Ciekawy artykuł podałaś - bardzo obszerny i wyczerpujący temat, polecam wszystkim.

    OdpowiedzUsuń
  6. Sorbet ja absolutnie nie chciałam Cie pouczać jeśli chodzi o tą pastę Lacalut, ale nie ukrywam, ze bardzo ucieszyłby mnie fakt, że jest cruelty-free :D dzięki, że do nich napisałaś, zobaczymy co odpiszą :) tak na marginesie - bardzo podoba mi się Twój blog :) pozdrawiam, zielony_listek

    OdpowiedzUsuń
  7. A i nie biczuj się tak, proszę Cię bardzo, bo w dzisiejszych czasach wcale a wcale nie jest łatwo być cruelty-free!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak mawiała jedna z moich wychowawczyń: "Nie jestem alfonsem i omegą." - tego typu lacalutowa wtopa jeszcze nie raz się tu zapewne pojawi, będę wdzięczna za wsparcie i zrozumienie w takich momentach. Podejrzewam, że Natur Produkt będzie długo zwlekał z odpowiedzią, tak jak robi to np Iwostin. Pożyjemy zobaczymy. Ciumole:)

    OdpowiedzUsuń
  9. hej, nie wiem czy ktoś tu jeszcze zaglądnie, ale znalazłam, przypadkiem, ciekawą ofertę past a raczej żeli aloesowych różnego przeznaczenia, do zębów własnie! Na stronie L'biotica jest kilka rodzajów, KissMyFace..brzmi znajomo :D Chyba było coś o tym w wątku na wizażu o kosm cruelty-free?
    Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiss My Face - oczywiście, że brzmi znajomo. Dzięki za cynk. Zajrzałam na stronę - faktycznie jest parę żeli. Trzeba kupić:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Weleda ma płyn do płukania jamy ustnej :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...