wtorek, 10 maja 2011

Biochemian Rhapsody


Rezygnowanie z kosmetyków i chemii, które testują na zwierzach jest proste jak Słońce i jasne jak drut (albo odwrotnie jak kto woli)

Na początek zużywamy to co zalega na naszych półkach, a widnieje na listach firm testujących. Jednocześnie przeglądamy i tworzymy swoją własną listę firm cruelty-free. Następnie idziemy do sklepu po niezbędne do życia rzeczy typu lakier do paznokci;)

Myślę, że osoba która spojrzy na listę firm testujących lekko się zdziwi i odkryje, że ze zbyt wielu produktów musiałaby zrezygnować. Tutaj może nastąpić konsternacja i stwierdzenie, że przecież jedna osoba nic nie wskóra nie kupując dezodorantu axe. Po dokładniejszym przeglądzie swojej półki w łazience czy kosmetyczki zdziwi się po raz kolejny i stwierdzi, że jednak wiele nietestującego też posiada:) Zresztą zaprzestanie kupowania testującego syfu nie musi nastąpić w ciągu kilku godzin czy dni. Ważne jest świadome kupowanie dzięki któremu koncerny skończą ostatecznie wykorzystywać w laboratoriach zwierzęta. Pozwolę sobie tu zresztą zacytować wizażankę Linusiaczek, która jest jedną z najinteligentniejszych osób jakie się wypowiadają na forum:

Lepiej kupować konsekwentnie jeden produkt testowany, z którego naprawdę nie chce się rezygnować niż w ogóle przestać przez ten 1 produkt się interesować kampanią cruelty - free.

Na zdjęciu uchwycono puder perłowy firmy Biochemia Urody.

4 komentarze:

  1. Bardzo fajny wpis :) Zgadzam się całkowicie i popieram.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lepiej kupować konsekwentnie jeden produkt testowany, z którego naprawdę nie chce się rezygnować niż w ogóle przestać przez ten 1 produkt się interesować kampanią cruelty - free.
    Bardzo ciekawa uwaga... A więc muszę się ze wstydem przyznać, że mam taki produkt, a dokładnie to dwa.
    Ale kiedy tylko mogę, to rezygnuję. Kosmetyki kolorowe posiadam tylko nietestowane.
    Mam pytanie, czy produkty biedronkowe są testowane na zwierzętach?

    OdpowiedzUsuń
  3. Czarodzielnica - niech zgadnę: chodzi o proszek do prania i pastę do zębów? :) Patrząc na półkę w sklepie można dostać palpitacji serca z powodu nawalenia firm, które testują.
    Czy Biedronka testuje? Nie wiem, ale trzymam rękę na pulsie i gdy jakaś ciekawa informacja wypłynie to dam znać. Bazując na wypowiedziach użytkowniczek forum wizaż.pl krem do rąk BeBeauty robiony jest przez Tołpę (testuje), z kolei chusteczki do demakijażu BeBeauty robi Harper Hygenics, a ci z kolei nietestują. W Biedronce kupimy też szampon Family Splash (ze stajni Pollena Savona - nie testuje).

    OdpowiedzUsuń
  4. O matko święta kosmetykowa (mam nadzieję, że nie obraziłam niczyich uczuć religijnych), aleś komplementa strzeliła, normalnie czerwona jestem po koniuszki mieszków włosowych i paznokcia u małego palca. Sorbet, tak nie wypada, tak nie można wręcz, normalnie się pod stół schowam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...