wtorek, 19 kwietnia 2011

Dla naszych Panów


Skąd czerpać informacje? Jak dowiedzieć się czy produkt testowany był na zwierzętach?

Oto kilka adresów:

Klub OK!
Leaping Bunny
Peta
Wizaz.pl/forum

List z produktami cruelty-free jest wiele. Są one przez cały czas weryfikowane, gdyż niektóre firmy rezygnują z testowania (przykładem niech będzie Avon, który w Stanach nie jest uważany za przyjazny zwierzętom), inne zostają wykupione przez koncerny finansujące badania (opi "sprzedało się" coty). Tak więc nie istnieje lista, której powinniśmy ufać bezgranicznie. W przypadku decydowania się na zakup tylko i wyłącznie kosmetyków i chemii zachęcam do angażowania się. Należy pytać, porównywać, szukać.

Myślę, że bezpieczniej jest kupować np płyn do mycia naczyń taniej, polskiej firmy zamiast szeroko reklamowanego produktu firmy henkel. Efekt w obu przypadkach jest jeden - umyte gary. Różnica jest taka, że jeśli wybierzemy płyn henkela to finansujemy laboratorium (dla zobrazowania - największe laboratorium w Europie rocznie przeprowadza testy na 75.000 zwierzętach. To dużo...)

Ważne: to, że kosmetyk posiada certyfikat naturalności (nie posiada parabenów, silikonów, emulgatorów etc) nie znaczy, że automatycznie staje się cruelty-free.


Na zdjęciu był pędzel do golenia Wilkinson.

3 komentarze:

  1. Podoba mi się etykietka boys :D I natchnęłaś mnie oczywyście Ty, żeby poszperać w ustawieniach mojego własnego bloga czy na pewno nie mogę dodawać linków, bo już mnie z deka to denerwowało, że nikogo ani niczego nie mogę polecić ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Paulino - niezmierzone są ustawienia współczesnego bloga ;)

    A teraz proroctwo na nadchodzące posty - pojawią się recenzje kosmetyków dla mężczyzn. Nie wiem jaki jest odsetek facetów, którzy tu zaglądają, ale dziewczyny być może znajdą w etykiecie BOYS produkty, które będą mogły kupować/polecać/wskazać palcem w sklepie swoim Misiom.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...