wtorek, 29 marca 2011

NEWS

Kochani!

W pakiecie kwietniowego magazynu Glamour otrzymacie kartę zniżkową, która przyda się Wam w dniu 16 kwietnia (urodziny pisma). Zniżki obowiązują w takich eko sklepach jak:

Yves Rocher
Organique
Mydlarnia u Franciszka
Only Nature.pl

Miłych zakupów:*

piątek, 25 marca 2011

Pucujemy rączki



Blogasek istnieje już jakiś czas i liczę na to, że nie zabraknie mi rychło zdjęć, które będę tu umieszczać. Prawdopodobnie nie uniknę konfliktów pokazując tu produkty firm niepewnych, co do których nie ma wątpliwości czy faktycznie nie testują. Należy, Drogi Czytelniku, pójść na swój osobisty kompromis i nie ufać mi bezgranicznie. Naprawdę się staram :) Całuję, Sorbet.

Ilustracje: szare mydła Biały Jeleń i Biały Wielbłąd. Zagorzały fan cruelty - free z dwóch mydeł z załączonych obrazków powinien wybrać Wielbłąda, do produkcji którego stosuje się tłuszcz roślinny, natomiast Jeleń robiony jest z tłuszczu zwierzęcego.

sobota, 19 marca 2011

Der film



Osoby wrażliwe proszone są o nie klikanie ikonki "play".
Czy niektóre zdjęcia nie przypominają Wam pewnego obozu? 

czwartek, 17 marca 2011

Dobry - lepszy - najlepszy




W przypadku kosmetyków nie sądzę, aby jakakolwiek Pani stwierdziła, iż nie ma niezastąpionego tuszu do rzęs, któremu będzie wierna do samej śmierci. W przypadku kosmetyków wybór jest jak najbardziej prosty, ponieważ jest z czego wybierać. Niemal połowa firm nie testuje ma zwierzakach, dlaczego więc kupować testowane? Dzięki kosmetykom możecie Drogie Panie wprowadzić w soje życie ideę cruelty-free:) Zaznaczam, iż Clinique jest na razie niepewny jeśli chodzi o testowanie. Jeśli okaże się, że testuje to automatycznie wyprowadzi się z tego bloga.

Pozdrawiam, Sorbet.

P.S. Dziś obchodziłby urodziny Barry Horne.

Fotografie: tusze Wibo, Avon oraz Clinique.

piątek, 11 marca 2011

Made in Poland


Mieszkam w Polsce więc polskie kosmetyki będą się tu często pojawiały, tym bardziej, że testowanie na zwierzętach w kraju nad Wisłą jest zabronione.

Na zdjęciu: wazelina Ziaja.

wtorek, 8 marca 2011

C'est magnifique


Obserwując załączony obrazek widzimy, że także marki z wyższej półki nie testują, jednak nie jest ich wiele. Zaliczyć do nich można Chanel, której jednakże należy się siarczysty policzek za używanie w kolekcjach prawdziwych futer.

Zdj.: lotion do ciała Thierry Mugler Angel.

Edycja 19 maja 2017 - na dzień dzisiejszy marka nie jest cruelty-free. 

czwartek, 3 marca 2011

Tani lakier jest dobry, bo jest dobry i tani :P



Być może niektórzy zainteresowani zauważyli, iż jest to blog dla wzrokowców. Mało tu piszę, bardziej skupiam się na tym, abyście na własne oczy zobaczyli konkretną markę i ją zapamiętali. Moim celem jest zwrócenie uwagi na to, abyście, Drodzy Czytelnicy, spośród zalewu chemii wybrali firmę cruelty-free.

Recenzjami, składem i szerszym opisem produktów zajmuje się moja wspaniała znajoma  zza Wielkiej Wody, która także prowadzi bloga, do którego adres znajdziecie obok --->

Obrazki: lakiery do paznokci Eveline i Golden Rose (te drugie oglądacie dzięki uprzejmości Sekiq)

wtorek, 1 marca 2011

Co ciało by chciało




Skoro przy balsamach jestem to wytłumaczę dlaczego nie znajdzie się tu the body shop, który mylnie uważany jest za nietestujący (taki napis widnieje na opakowaniach). Celem oświecania powiem, iż firma była cruelty-free, jednakże wykupiona została przez koncern l'oreal. Pieniądze wydane na tbs idą więc na finansowanie laboratoriów, gdzie testuje się na zwierzętach. Wiele polskich marek zostało w ten sposób przechwyconych, nad czym trzeba ubolewać. Skoro istnieją firmy nietestujące to dlaczego mamy wydawać kasę na testujące? Cierpliwego buszowania po sklepach z listą cruelty-free w dłoni życzę!

Zdjęcia przedstawiają: krem do ciała Oriflame, masło Perfekta oraz był krem do ciała OPI.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...