niedziela, 26 lutego 2017

JAK WYGLĄDA PIERWSZA WIZYTA U MIDWIFE

Pierwsza wizyta u położnej powinna mieć miejsce około 10 tygodnia ciąży. U mnie była to wizyta u ginekologa w Polsce, który potwierdził ciążę, zrobił zdjęcie płodu i poinformował mnie o konieczności skanu w szpitalu. Jeśli jesteście na Wyspach to musicie być zarejestrowani w najbliżeszj przychodni i to ona przydziela Wam położną, nie musicie jej szukać w internecie lub na forum typu Polak w Szkocji.



Tak więc moja pierwsza wizyta u położnej nastąpiła w 14 tygodniu, ale normalnie to już powinno być drugie spotkanie. Jest to wizyta na której położna zadaje milion pytań odnośnie stylu życia, przebytych chorób, chorób w najbliższej rodzinie (rodzice, rodzeństwo), używkach jakie w życiu się pobierało, ilości alkoholu jakie partner wypija, zawodu jaki wykonujemy (chcą wiedzieć w jakich warunkach dziecko będzie wychowywane), religii (zgoda na transfuzję jak podejrzewam), kraju pochodzenia (grupa krwi, pewnie też prowadzą statystyki), diecie, dolegliwościach. Wszystko, wszystko łącznie z numerem telefonu.

Żałowałam, że nie przyszłam na czczo to od razu pobrałaby mi krew, zostawiłam też próbkę moczu, zmierzyła mi ciśnienie (w normie 104/60). Ważę 67,2 kg przy wzroście 161 cm. Wszystko cacy :) Dostałam kilka ulotek, jakąś książkę o karmieniu piersią i teczkę z papierami, które muszę zabrać do szpitala na skan płodu. Poinformowała mnie o szkole rodzenia (4 spotkania po 28 tygodniu). Ja ją z kolei poinformowałam, że jestem na diecie wegetariańskiej i przyjmuję kwas foliowy, witaminę D oraz B12.

Ojciec dziecka nie jest potrzebny podczas tej wizyty, nie musi nic podpisywać, ani wyrażać zgody. O wszystkim decyduje matka - gdzie chce rodzić, do kogo dzwonić w nocy o północy podczas rozwiązania.

Bałam się, że nie będę rozumiała słów oznaczających przewlekłe choroby, szczepienia lub po prostu partie ciała dot. płodu, ale nie miałam z tym problemu, ponieważ w stomatologii mam kontakt z krwią i musiałam zaliczyć szkołę, gdzie spotkałam się z odpowiednim nazewnictwem + nigdy na nic nie chorowałam, więc wszystkie okienka odfajkowano NIE. Pytania mogą dotyczyć szczepień na grypę, krztusiec, różyczkę, ospę wietrzną, cukrzycy, cesarskiego cięcia, napadu padaczkowego, kolczyków poniżej pępka etc więc warto się z takimi słówkami zaznajomić. Jeśli przebyłyście jakąś operację i byłyście pod narkozą to też musicie umieć wytłumaczyć co to było, podobnie w przypadku leków - na co to i po co?

Do wyboru, jeśli o rozwiązanie chodzi, mam kilka opcji: mogę rodzić w jednym z dwóch bodajże szpitali w Edynburgu, które są przygotowane do przyjęcia noworodków lub w domu. Jeszcze się zastanawiam, ale Magda Pagowska przekonująco mówi o rodzeniu w swoim łóżku. Nie musiałam decydować od razu.

Tak wyglądała wizyta u położnej w Szkocji. Trwała dokładnie godzinę, wszystko zostało odfajkowane w komputerze. Jeśli o ginekologa chodzi to nie zobaczę go (jej) chyba, że wystąpią jakieś problemy lub komplikacje w czasie ciąży lub porodu. Z moją położną będę się widywać często, następna wizyta za tydzień :)

---------------
pearl jam go

sobota, 4 lutego 2017

ZMIANY ZMIANY

Przygotowywałam się do opuszczenia Szkocji na dobre, nawet stosowny post się krystalizował, ale pewna miła niespodzinka zatrzyma mnie tu na jeszcze kilkanaście miesięcy - jestem w 11 tygodniu ciąży!



Nigdy nie widziałam się w roli mamy, a takie moje myślenie było spowodowane brakiem stałego związku i niepoważnym podejściem do życia. Zawsze też uważałam, że jeszcze mam czas, a odpowiedni facet kiedyśtam się sam znajdzie.

Związek się utworzył, mieszkanie zostało wynajęte no i będę mamą w sierpniu :) Oczywiście teraz blog będzie często podchodził pod katalog ,mamusiowy', ale nie będę Was zamęczać codziennymi vlogami z wizyt u ginekologa (a raczej położnej, ponieważ to ona monitoruje przebieg wydarzeń).

Ciążę przejdę na wegetarianiźmie, powód jest prozaiczny: ciągnie mnie do jajek. O dziwo nie mam ochoty na ser. Mleka krowiego/koziego nie pijam od dawna, ale jak patrzę na jogurt Jogobella jabłko z cynamonem to mi ślinka cieknie... Jestem prawie cały czas głodna, a jeśli dopadnę sok pomarańczowy to mam ochotę cały karton na raz wypić.

Czuję się świetnie! Grudzień był dziwny, miałam trudności z przełknięciem śniadania i potem był problem z umyciem zębów (robiłam to później w pracy, bo w domu naprawdę było ciężko), ale to już minęło. Niedługo muszę zrobić skan płodu i badanie krwi. W sumie to opiszę Wam jak macierzyństwo przebiega w Szkocji, bo może kogoś to zaciekawi?

Do rychłego zaczytania i życzcie nam powodzenia! <3

--------------------------
monster ending theme

poniedziałek, 2 stycznia 2017

CO ROBIĘ GDY NIE MOGĘ ZASNĄĆ + WIECZORNE RYTUAŁY

Znowu to robię: zapożyczam tytuł i pomysł na posta. Tym razem BLIMSIEN <3

Każda metoda jest dobra, aby ją wypróbować, gdy mamy problemy ze snem. Raz się popłakałam jak o 2 w nocy dalej nie zmrużyłam oka. Ponadto na social mediach jestem członkinią grupy, w której ludzie szukają naturalnych metod na różnej maści dolegliwości i ostatnio wiele osób błagało o kilka wskazówek dot. zasypiania. Oto mój zestaw trików.

ZASYPIANIE

Przede wszystkim zasypiam i budzę się o konkretnych godzinach. Od wielu lat jest to 22-7. Przyzwyczaiłam organizm do takiego trybu i jest mi z tym dobrze. O 7 budzę się nawet w weekend lub gdy nie muszę. Szkoda mi dnia. O 22 jestem już do niczego i kilka nocy temu nie dotrwałam do sylwestrowej północy, nawet fajerwerki mnie nie obudziły, a to już coś!

PIELĘGNOWANIE

Zgodzę się tutaj z Blimsien, iż po prysznicu nie powinno się używać kremów lub balsamów. Wszystko się wchłonie w piżamę albo poduszkę. skóra w nocy powinna oddychać własnym życiem. Zauważyłam kiedyś, że im więcej balsamów w siebie wcieram tym więcej muszę ich kupować. Teraz nie mam ich wcale. Ale na noc lubię sobie zrobić masaż cery, więc wklepuję czasem krem pod oczy. Przez większość dnia nagrzewam pokój (w Edynburgu mieszkania pleśnieją jeśli się oszczędza na grzaniu), więc muszę kremować stopy oraz usta z większą intensywnością.

KĄPIEL

Gdy jeszcze mieszkałam w domu z wanną bardzo pomagała mi w walce z bezsennością krótka kąpiel. Bezsenność przychodzi u mnie falami - kilka tygodni śpię względnie normalnie, aby potem przez tydzień się męczyć. W taki czas brałam prysznic, zmywałam z siebie brud całego dnia i w nagrzanej już łazience robiłam sobie małe leżakowanie w wannie - myślałam o miłych rzeczach, robiłam masaż twarzy, zanurzałam włosy w wodzie, często brałam kubek i lałam wodę na czubek głowy. Bardzo mnie takie wodne drobiazgi relaksują. Nie używałam olejków czy soli, kąpiel była krótka więc nie zapalałam świec. Tylko czysta, gorąca woda.

ALKOHOL

Zdaję sobie sprawę, że takie promowanie piwa nie jest najlepsze, ale od jakiejkolwiek tabletki wolę szklankę złotego napoju przed snem. Ostatnio jest to szkocka whisky. Sączę sobie oglądając kolejne hity. Już nie nadążam... Jeśli alkohol u Was odpada to może drink z szyszek chmielowych?

UMILANIE

Bardzo marzną mi stopeczki, więc zakupiłam sobie termofor w sympatycznym pokrowcu futerkowym, który kładę w nogach łóżka. Cały pokój staram się mieć wywietrzony, a kaloryfer wyłączony. Lepiej jest nakryć się dwiema warstwami i koców i spać w ciepłych gaciach, niż być rozebranym do rosołu i mieć 30 stopni przez całą noc.

WDYCHANIE

Powiem szczerze, że boję się wdychać cokolwiek przed snem. Świece zapalam w okresie jesień/zima tylko dlatego, że jest depresyjnie cimno i zimno, a już na pewno gaszę je na jakieś 2h przed spaniem, żeby wszystko zdołało wyparować. Na wszelki wypadek kupuję świece sojowe, żeby jak najmniej toksyn wciągać. Nie zdmuchuję ich lecz nakrywam wieczkiem - dzięki temu dym się nie roznosi po mieszkaniu.
Przeczytałam, że dobrą metodą jest wdychanie dymu z palonego liścia laurowego - zapal liść nad metalowym naczyniem i usiądź niedaleko wdychając opary. Jeśli wolisz nie ryzykować z ogniem to zaparz kilka liści i wdychaj parę. Zapach liści udrożnia drogi oddechowe.

Osobiście noc w noc spryskuję łóżko i włosy mgiełką lawendową, którą zakupiłam w tk maxx. Gdy ją wykończę zaopatrzę się w olejek lawendowy i zrobię własną mgłę. Ten olejek działa u mnie cuda.

SŁUCHANIE

Na koniec muzyczny rarytas: macaroni union weightless. Udowodniono naukowo iż ten właśnie utwór redukuje niepokój o 65%, obniża ciśnienie krwi oraz poziom kortyzolu (hormon stresu), spowalnia pracę serca. Utwór jest tak skuteczny, że nie poleca się go podczas prowadzenia auta :) Tak więc zapuścicie go sobie wieczorem podczas jogi lub kąpieli.


PRZYTULANIE

Bardzo ważna rzecz podczas zasypiania! 

sobota, 24 grudnia 2016

JUSZES + JEJ KANAŁ WEGAŃSKI

google

Jest pełno wegańskich kanałów, ale być może tej dziewczyny jeszcze nie znacie. Nie mam pojęcia jak się nazywa, dosłownie wczoraj zaczęłam ją oglądać i pewnie gdzieś prawdziwe imię Juszes się pojawi, ale na razie jest mi ono obce. Youtuberka mieszka obecnie w Hiszpanii, razem z partnerem oraz pieskiem Pandą. 

Zasubujcie i niech nam weganizm lekkim będzie w Nowym, lepszym 2017 Roku <3

-----------------
nightwish elan

sobota, 17 grudnia 2016

EKO SPRZĄTANIE DOMU NA ŚWIĘTA

Sprzątanie w moim rodzinnym domu szło pełną parą na dzień przed Wigilią, ale ja wolę na własnym gruncie robić to w ratach i nie na raz, więc zaczynam już teraz. Przede wszystkim nie mam niczego do skrobania czy zdzierania (kuchenka lub wnętrze mikrofali), ponieważ jeśli się poplami to od razu ścieram, nie czekam do grudnia, żeby z tym walczyć. Jakież to proste!

Lubię sprzątać, ale nie cierpię zapachu chemikaliów tak więc od dłuższego już czasu inwestuję w mniej inwazyjne produkty. Często jest to po prostu woda, płyn do naczyń oraz gąbka lub stara ścierka: myję tym meble, kurz, blat w kuchni etc. Cytrynę wolę jednak w herbacie - nie używam jej do czyszczenia wcale. Moim numerem jeden jeśli o konserwację powierzchni płaskich jest OCET!

OCET jest po prostu genialny! Mieszam go z gorącą wodą i przecieram lodówkę, blat oraz kafelki. Wlewam trochę do muszli klozetowej i zostawiam na noc, albo jeśli wyjeżdżamy na kilka dni. To samo robię z wlewami w umywalkach - zabija zapaszek (inną dobrą metodą jest przelewanie tych miejsc wrzątkiem co parę dni). Wlałam też troszkę octu do pojemnika na szczotkę do klopa, żeby nie produkowały się tam bakterie. Ogólnie używam octu do miejsc gdzie wzrok nie sięga np kuweta kota. Umyłam nim lustro w łazience i ...zostawił jednak smugi, które tarłam papierem toaletowym dosyć długo (ręczników papierowych nie kupuję, zamiast nich używam ścierek materiałowych, takich kuchennych)

SODA OCZYSZCZONA jednak mnie zawiodła, nie lubię tym czyścić. Próbowałam nią wyszorować kibelek, prysznic oraz umywalkę w łazience, ale to nie to. Wsypałam ją razem z octem do szufladki pralki i odpaliłam cykl bez ciuchów, ale soda osiadła w zakamarkach i zostawiła biały pył na ciuchach podczas kolejnego prania <no comment> Zamiast sody wolę jednak gotowca i tu mam w zanadrzu i polecam firmę Ecover. Zapachem nie grzeszy, ale jest bezpieczny. Nie jest zbyt silny - trudno nim było umyć wannę z mydlanego osadu.
Tej samej firmy mam ogromną butelkę płynu do naczyń, który bardzo lubię i używam nie tylko do mycia naczyń.



TRIK ZAPACHOWY - zimą, gdy kaloryfery Wam grzeją psiknijcie perfumy dwa razy na grzejnik - zapach pod wpływem ciepła rozniesie się jak szalony po pomieszczeniu. Z kolei ładny zapach w łazience zapewni kilka kropelek olejku eterycznego wylanego na papier toaletowy: będzie się rozkręcał przy każdorazowym skorzystaniu.
--------------------------
faun diese kalte nacht

niedziela, 27 listopada 2016

KOCHAM JESIEŃ (I ZIMĘ)

Z miłości do jesieni powstaje ten kocykowo-skarpetkowo-herbatkowy post. Coś polecam, czegoś nie, a na końcu zapodam muzyczkę. Jeśli macie jakieś osobiste odkrycia to zapodajcie - nie dajcie poczcie pantoflowej umrzeć jesienią!

PolishPolyglot to kanał polskiej dziewczyny mówiącej po niemiecku, włosku, angielsku, śląsku, rosyjsku i hiszpańsku. Wyzwanie poliglotki to kilkanaście filmików motywujących jesienią do nauki języka obcego. Kiedyś uczyłam się włoskiego, mój lover mówi płynnie, więc dlaczegóż miałabym się nie podszkolić w tym języku?


tuż przed mszą w gotyckim kościele episkopalnym

Polecam książkę Sekretne życie pszczół - fenomenalna! Pozytywna i ciepła. Akcja ma miejsce upalnego lata, bohaterkami są kobiety. Cudowny prezent dla pań <3 Jestem zakochana w tej książce.

Jesień to jedyna pora roku gdy uwielbiam nosić czerwone szminki. Bardzo podobają mi się bordowe i fioletowe odcienie, brązowo-czarne, przydymione makijaże oczu i mocno zaróżowione policzki jak po intensywnej zabawie na śniegu. W chwili obecnej mam Soap&Glory kilka szminek pachnących czekoladą, zakupiłam specjalnie na ten czas. Pyszności!

Nie ma dnia gdy wieczorem nie zapalę świecy. Teraz czas umilają mi ręcznie lane, sojowe świeczki od dziewczyny, która założyła firmę Lubylu. Takie sobie, nie pachną i szybko się spalają. Ale małe biznesy zawsze wesprę finansowo. Tutaj nie ma wątpliwości.


*

Jeśli lubicie sprawy kryminalne to koniecznie zajrzyjcie na kanał Stanowo - Jaśmin opowie Wam o najsłynnijeszych zbrodniach w USA, filmiki są długie, ale słucha się je jednym tchem, jak audycji radiowych. Mój ulubiony to Trójka z West Memphis
Poza tym jest to kanał polityczny (Trump) + trochę o samym kraju. 

*


jedna z wielu świetnych przedświątecznych wystaw


Film Ostatnia rodzina - obejrzałam pierwszy seans jaki odbył się w Edynburgu. Zawiodłam się. Film jest dobrze odwzorowany historycznie i nic poza tym. To ponoć nie jest osoba Tomka i Zdzisława jakim ich powinniśmy zapamiętać. Wyłowiono z ich życiorysów najgorsze fragmenty i takimi ich zapamiętamy :/ Szkoda. Obrazy Beksińskiego można oglądać w Sanoku, polecam.

Zamiast seansu filmowego jesienią lubię iść na koncert lub operę, zacznę też częściej do teatru chodzić, bardzo odżywiające uczucie:


Miłego zapadania w sen zimowy ;)
-----------------------------------------
blackmore's night village lanterne

poniedziałek, 14 listopada 2016

WEGAŃSKI TAG KOSMETYCZNY - 35 PYTAŃ URODOWYCH

TAG widziałam u megly.pl i postanowiłam go przerobić na wersję wegańską. Czytając go zastanawiałam się co ja bym odpowiedziała, więc postanowiłam sobie go tu umieścić, bo leżę w łóżku, jak co miesiąc ...
Nie używam dużo kosmetyków i w takim tagu zwarte zostaną wszystkie nazwy firm, które mnie zniechęciły na przestrzeni kilku lat lub zachwyciły. Szczerze powiedziawszy trochę szkoda mi postów dot. jednego cienia do powiek, a tu będzie okazja, żeby kilka nazw wymienić i zrobić im małą reklamę lub zwrócić Waszą uwagę, że coś takiego istnieje i działa!
Nie ograniczam się jedynie do kosmetyków, będzie też pielęgnacja, włosy i zapachy.

1 Czy pamiętasz swój pierwszy kosmetyczny zakup?

Nie. To były rzeczy typu: stary, zielony cień w kosmetyczce mamy albo bezbarwny błyszczyk, ale jakiejś wzruszającej historii z rodzaju: zbierałam pieniądze, żeby kupić szminkę to nie kojarzę.

2 Opisz swoją najlepszą maskarę. 

Clinique - 5 lat temu Sephora miała akcję: przynieś starą maskarę i wymień ją na małe opakowanie tuszu Clinique. To był doby produkt, ale kosztował 120 zł. Dziś oczywiście bym go nie kupiła z dwóch racji: pewnie jest wegański, ale cała firma nie oraz nie dałabym tyle kasy za taki kosmetyk, bo tuszu od 2 lat nie używam.

3 Jaki rodzaj krycia preferujesz w podkładzie?

Lekkie krycie, lekkie rozświetlenie. Nie mam problemów z cerą, potrzebuję czegoś co mi nieco zrównoważy koloryt skóry, ponieważ się nie opalam i cerę mam nieco ziemistą i żółtawą, a przy ustach mam kilka naczynek (widać je tylko gdy nadmę policzki).

4 Ulubiona marka luksusowa?

Nie kupuję luksusowych kosmetyków, bo połowa kasy idzie na reklamę, a połowa połowy to cena fikuśnego opakowania. Te luksusowe kosmetyki często powinne kosztować 3 razy mniej, a i jakość jest często taka sobie. Miałam jakieś próbki i coś mi siostra czasem dała, ale nie widzę sensu robić im reklamy. O drogich kosmetykach opowiada na swoim kanale Tati w cyklu WTF?- zobaczycie czy warto kupić np podkład za 200 dolców albo szminke za 90.

5 ulubiona firma drogeryjna.

W Szkocji Sopa&Glory - fantastyczne szminki i cudowne żele pod prysznic, urocze opakowania.
W Niemczech Alverde (pielęgnacja) i P2 (lakiery)
We Włoszech Kiko (cienie wspaniałe)
W Polsce Inglot

6 Czy nosisz sztuczne rzęsy?

Nie, aczkolwiek podobają mi się na wybiegach. Osobiście szkoda mi czasu, pieniędzy i nerwów na doklejanie czegoś co i tak z natury mam długie. Musiałabym kilka opakowań zurzyć zanim nauczyłabym się je normalnie nosić, a zawsze byłabym w stresie czy coś się nie odklei podczas jedzenia zupy albo namiętnego pocałunku ;)

7 Czy jest makijaż w którym nie wyszłabyś z domu?

Powiem tak: w Szkocji jestem bardzo odważna, niedawno wyszłam z domu w makijażu typu: punk z lat 80-tych, ale nie wiem czy w Polsce bym się na to zdecydowała.

8 Jaki kosmetyk jest przez ciebie najbardziej wielbiony?

Olej kokosowy! W tym przypadku nie sprawdza się przyśpiewka: jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego. Kosmetyczny Pan Złota Rączka. Zmywam nim makijaż (jak nie mam innego oleju pod ręką), smaruję ciało, wcieram we włosy, myję zęby (jak mi się chce), smaruję kanapki, wcieram w paznokcie, żeby je odżywić, wklepuję go w suche usta. No wiecie o co chodzi!

9 Jak często kupujesz kosmetyki do makijażu? Wolisz kupować od czasu do czasu czy wszystko na raz?

Naprawdę mało kosmetyków kupuję. Raz na parę miesięcy nowa szminka, ale moja mała kolekcja w ciągu ostatnich dwóch lat powiększyła się tylko o dwie z Soap&Glory, jeśli chodzi o cienie to kupiłam paletkę brązów, bo pojechałam na ślub do Polski (nie mój) i nie miałam się czym malować - była to sytuacja gdy kupiłam wszystko na raz: podkład równoważący, eyeliner oraz owa paletka. Siostra kupiła sobie krem bb, ale stwierdziła, że ją zapycha więc mam bb na następne 2 lata :) Śledzenie nowości kosmetycznych i polowanie na nie w sklepach to dla mnie strata czasu, ale robię to czasem, gdy muszę kupić np żel pod prysznic. Przeważnie nic nie kupuję.

10 czy masz ,makijażowy budżet' czy kupujesz swobodnie?

Kupuję swobodnie. Mam w głowie jakieś konkretne makijaże, które bym chciała sobie zrobić np ostatnio podoba mi się kolor mchu i butelkowa zieleń, więc jakbym gdzieś idealny odCień znalazła to bym zainwestowała, czemu nie?

11 czy wykorzystujesz rabaty, kupony, punkty z kart? 

Nie, nawet nie wiem jak tego używać, kosmetyki kupuję raczej impulsywnie.

12 jakiego typu produkt kupujesz najczęściej?

Szampon. Mam długie włosy, ponieważ siostra, która jest fryzjerką, w kwietniu urodziła chłopca i nie chciałam jej podczas ciąży i karmienia zawracać głowy podcinaniem. A myć muszę codziennie, bardzo lubię wydajny, wegański szampon Suma. Kupię jego zapas na zimę ;)
A skoro już są tak długie to zostawię je jeszcze na parę miesięcy, zetnę i oddam na peruki, może nawet znajdę kogoś, kto z moich włosów zrobi perukę mojej mamie? Aż się boję myśleć ile to kosztuje... Ale dla mamy wszystko!

spontan w lesie


13 Czy jest jakaś firma której nie możesz znieść?

Loreal, za politykę testów nad zwierzętami. Od nich się zaczęło moje blogowanie. Jak zaczęłam interesować się tematem jakieś 6 lat temu to mnie strasznie reklamy tej firmy drażniły, oczywiście jak widziałam dziewczyny w drogeriach kupujące ich kosmetyki to miałam agresora, chciałam im zwracać uwagę czy tego rodzaju bzdety. Podobnie mam, gdy widzę logo Unilever ora P&G. Nie kupuję i tyle.

14 Czy unikasz pewnych składników w kosmetykach typu parabeny, siarczany? 

Tak, unikam oleju palmowego. Jest od groma olejów na rynku, aż można w nich pływać. A więcej o wegańskim oleju palmowym znajdziecie na blogu Mortycja.

15 Czy masz ulubione miejsce gdzie kupujesz kosmetyki? 

Tak, jest to Lush. Bardzo lubię chodzić po tym sklepie, półki zawsze są zastawione czymś nowym, pośrodku sklepu jest ogromny, drewniany stół - jak w kuchni, aż się chce skosztować kosmetyków, które wyglądają jak lody w czarnych kubełkach, obsługa sklepu jest cudowna, nawet nie chodzi o to, że miła - mam wrażenie, że te dzieciaki podzielają politykę firmy i szczerze polecają produkty, których sami używają. Ma się ochotę kupić wszystko!

16 Czy lubisz próbować nowe kosmetyki czy trzymasz się rutyny?

Lubię kupować coś nowego, prawie nigdy nie kupuję drugi raz tego samego produktu. Kosmetyków, mazidełek, perfum, lakierów, pedzli jest tyle, a spośród tego wszystkiego coraz więcej jest rzeczy wegańskich to pytam się: po co kupować drugi raz ten sam dobry produkt skoro można trafić na jeszcze lepszy? (Oczywiście ja nie mam alergii czy uczuleń.)

17 Ulubiona marka do ciała i kąpieli? 

Nie pamiętam co to kąpiel. Ale zawsze lubiłam mazidełka naszej starej, polskiej Ziaji. Miałam słabość do serii Sopot Spa - śliczny, świeży, morski zapach, taki do łazienki właśnie. Ale jeśli miałabym komuś coś kupować do łazienki, w prezencie na przykład, to powtórzę: Lush!

18 Gdybyś musiała kupować kosmetyki jednej firmy to jaka by to była? 

Inglot, ponieważ satysfakcjonuje mnie kolorystyka oraz jakość, najwięcej kolorówki mam od nich. Często porównywany do oblegającego zagranicznego youtuba oraz blogi Mac (w pewnym momencie wydawało mi się, że innych firm za granicą po prostu nie ma, dziewczny dostawały wręcz orgazmu jak trzymały swoje paletki w ręcach), ale mam Mac'a w moim mieście i nie mam ochoty nic u nich kupować. Dobry PR, wręcz książkowy mam wrażenie. Bez tego to cienko by przędli.

19 Jaka firma ma dla ciebie najlepsze opakowania? 

Bardzo lubię azjatyckie designy, wyglądają uroczo i często śmigam po internecie, żeby sobie na nie popatrzeć np Tony Moly (mam krem do rąk w opakowaniu w kształcie brzoskwinki, nie mogłam się powstrzymać), Skin Food albo The Face Shop.

20 Jaka celebrytka ma zawsze najlepsze makijaże? 

Podoba mi się styl, ciało, włosy i oczywiście makijaże Kim Kardashian. Nawet stopy ma piękne (tak, pierwsze co wam wyskoczy to opuchnięte kończyny, ale jak będziecie w zaawansowanej ciąży to też was to czeka).

21 Jakie firmy kosmetyczne chcesz wypróbwać, a jeszcze tego nie zrobiłaś? 

Na amerykańskich blogach/vlogach dziewczyny zawsze pokazują jakieś ichniejsze wegańskie firmy. Sięgnęłabym bardzo chętnie po: Pacyfica, 100% Pure, Crazy Cat Lady (za nazwę), Aubrey Organics, szminki Kat von D, Pixi i resztę z TEJ LISTY :)

22 Czy należysz do jakiejś internetowej makijażowej społeczności? Co myślisz o makijażowej blogo/vlogo sferze? 

Poza wizarzem to nie udzielam się nigdzie, ale nawet tam omijam tematy urodowe. Nie mam w tej kwestii zbyt wiele do powiedzenia. Powiem tak: chwała youtuberkom za ich wkład w wygląd kobiet! Zaczynają od zera, wiele z nich zaczęło to robić, bo po prostu to lubi, a że z czasem przyszły pieniądze i sponsorzy to jeszcze lepiej. W sieci znalazłam wiele inspiracji, na ulicach widzę świetnie wymalowane dziewczyny i nie tracę czasu oraz pieniędzy na zakup kosmetyków w ciemno - wszystko jest obgadane na wszelkie różne sposoby w internecie. Ja nawet nie musze do sklepu iść tylko klikam ,kup to'.

23 Twoich 5 urodowych guru: 

Na początku oglądałam

Kandee Johnson - miała wtedy czarne długie włosy i tylko jedno dziecko, to jest po prostu makijażowa artystka!,
Julia Graf - świetne makijaże na Halloween, oglądałam ją chętniej gdy nazywała się MizzChievous, dużo podróżuje, hajtła się we francuskim zamku i dużo gotuje w wersji wegańskiej,
Azjatycki Cukier zna każdy,
Nissiax83 ale to ze względu na weganizm,
Lisa Eldridge obecnie, ma zdrowe podejście do tapety na twarzy, mój ulubiony epizod to jak malować się czerwoną szminką - jeśli malujecie się takim kolorem to zerknijcie KLIK

24 Czy lubisz kosmetyki wielozadaniowe np stainy do ust i policzków? 

Tak! Najchętniej kupowałabym kosmetyki, które mają 3 zastosowania, bardzo lubię rozświetlacze w płynie bo u mnie robią też za cień do powiek, a brązowy cień do powiek odkreśla mi brwi - nie widzę sensu kupowania takiego samego kosmetyku do brwi tylko dlatego, że ma taki napis na opakowaniu. Wczoraj użyłam czerwonej szminki i upaćkałam palce żeby rozetrzeć kontury ust po jej nałożeniu - zarumieniłam tym poliki :3

25 Czy jesteś niezdarna podczas nakładania makijażu? 

Nie. Ukończyłam szkołę plastyczną i pracuję w gabinecie stomatologicznym (strzykawki - te sprawy) i za sobą mam co najmniej 10 lat malowania się - mam pewną rękę do robienia kreski na oku i posługiwaniu się pędzlem. To nie chirurgia na otwartym sercu.

26 Czy używasz bazy pod makijaż, na oczy?

Nie, nigdy nie kupiłam takiego produktu, gdyż nie widzę takiej potrzeby.

27 Jak dużo produktów do włosów używasz w typowy dzień?

Szampon jest w obiegu codziennie wieczorem. Na lekko wyschnięte nakładam piankę lub spray nadający objętości (jest beznadziejny, ale używam, bo go mam). Tyle! W weekendy nakładam olej lub odżywkę, zostawiam na godzinę i myję włosy dokładnie szamponem, ale miałam opisać typowy dzień, więc dwa produkty. Aha! Mam jeszcze trochę jedwabiu od siostry - na końcówki czasem nakładam. Normalnie nie kupiłabym, bo nie widzę efektów działania. On pewnie też nie widziała dlatego mi odstąpiła :)

28 Co pierwsze nakładasz: korektor czy podkład? 

Nie używam korektora. W makijażu stosuję zasadę KISS - Keep it simple stupid. Nie podobają mi się tapety więc staram się tego unikać w makijażu. Wolę mieć syfka prześwitującego przez krem bb na środku policzka niż 4 warstwy korektora który tak czy siak się zwarzy lub zbierze na włoskach i wygląda to bynajmniej ciekawie. To samo z cieniami pod oczami - wolę się wyspać niż wstawać wcześniej po to by je zakrywać korektorem.

29 Czy myślałaś kiedyś nad lekcjami z makijażu? 

Nie, ten temat mnie nie interesuje. Byłam kiedyś na czymś takim w firmie Avon i się wynudziłam.

30 Jakiego makijażowego trendu nigdy nie rozumiałaś? 

Z historycznego punktu widzenia nie rozumiem dlaczego Japonki 100 lat temu czerniły zęby. A dziś nie bardzo garniam niebieskie szminki do ust, wszak makijaż ma nadać zdrowego wyglądu, a nie upodabniać do topielca.

31 Jaką radę dałabyś początkującym? 

Nie przeginaj z makijażem młoda - nie zasłaniaj jędrnej i zdrowej skóry, bo to w życiu trwa przez 18 lat (7 jeśli liczymy tylko okres nastoletni), a potem jest już z górki.

32 Co myślisz o tanich i drogich kosmetykach? 

Hmm, jeśli chodzi o kolory to wolę celować w droższe kosmetyki czy lakiery do paznokci. Tania półka mi tutaj nie pomaga.

33 Jeśli mogłabyś nałożyć na twarz tylko 4 produkty co by to było?

Krem bb lub cc - patrz pytanie 3
Brązowy cień na brwi, ponieważ z wiekiem nie mam ich tak gęstych jak kiedyś (łysieję!)
Szminka - za szminkę kota bym oddała.
Róż i już.

34 Jak to się stało, że zainteresowałaś się makijażem? 

Makijaż istnieje od starożytnego Egiptu - tym interesuję się od zawsze. A internet wlazł w moje życie jakoś na początku tysiąclecia. To, że zainteresuję się makijażem jako młoda kobieta było kwestią czasu.

35 Co lubisz w makijażu? Co dla ciebie znaczy makijaż? 

Robię sobie makijaż, żeby...a w sumie nie wiem po co!
----------------------
kapela ze wsi warszawa do ciebie kasiuniu
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...